Oil bust, czyli naftowe „nieporozumienie”

Toksyczny wirus, który wraz z chińskim mikrobem od dobrych kilku miesięcy infekuje światowe rynki naftowe, wymusił na największych naftowych producentach udanie się do Wiednia, by tam ustalić kompromis w kwestii cięć w pompowaniu czarnej mazi, dzięki czemu ceny ropy mogłyby radośnie poszybować w górę, ku uciesze bankowców robiących tłuste naftowe interesy, jak i zwykłych ludzi tankujących na stacjach swoje pordzewiałe trabanty. Widzowie tego przedstawienia, czy może raczej teatru, by nie powiedzieć wręcz kunsztownie wyreżyserowanego baletu, doznali niemałego zawodu obserwując załamanie się rozmów, w wyniku którego nie doszło do żadnego konstruktywnego porozumienia, po czym uczestnicy porozlatywali się do swoich domów, niczym czarne łabędzie Czajkowskiego z wiedeńskiej opery. Widząc natomiast jak business-insiderzy bezlitośnie mydlą oczy swoich naiwnych czytelników bajaniem o naftowej wojnie cenowej między Królestwem Saudów a Imperium Zła, Autsajder niniejszym chciałby oznajmić, iż cały ten cyrk i szum informacyjny, to w rzeczy samej jedno wielkie nieporozumienie.

Zacznijmy od drobnej dygresji, dzięki której nieco lepiej zrozumieć można położenie, w którym od kilku lat znaleźli się Saudowie. Liczni Czytelnicy z pewnością kojarzą obrazek suflowany na okrągło przez business-insiderów, ukazujący jak gigantyczną przewagę nad innymi walutami w kwestii ilości utrzymywanych rezerw banków centralnych posiada zielona waluta (tutaj dla zmyłki oznaczona kolorem błękitnym):

Global_Reserve_Currencies

Stosowne dane liczbowe każdy zainteresowany może sobie odgrzebać z oficjalnych źródeł IMFu. Dla uzupełnienia należy jednak dodać, iż owe dolarowe rezerwy jedynie w ok. 3/4 utrzymywane są w postaci papierów UST o świetlanym ratingu AAA. Reszta rezerw, to różnorakie papiery i zobowiązania rządu US wobec innych, w tym m.in. akcje i udziały w funduszach, depozyty, gotówka, pożyczki, kredyty handlowe i zaliczki, etc. Ponadto, w przeważającej części dysponentem tym wszystkich cymeliów są centralne instytucje finansowe US, które trzymają łapę na tym całym bogactwie i decydują sobie arbitralnie, kto ma do nich pełny dostęp, a kogo można puścić z torbami. Mniejsza o to. Czym natomiast można połechtać dolarbugów to tym, że w istocie dolarowych rezerw jest znacznie więcej, przez co dolarowa przewaga jest jeszcze bardziej przytłaczająca, a przynajmniej była taka parę lat temu. Business-insiderzy swoim zwyczajem nie zwracają jednak uwagi na najciekawszy szczegół tych rozrachunków: przedstawiane na tym tęczowym obrazku dane IMFu dotyczą tzw. „rezerw alokowanych” , a kompletnie pomija się przy tym rubryczkę dotyczącą „rezerw niealokowanych” . O jakich kwotach owych rezerw niealokowanych mowa? W szczytowym okresie były to grube biliony, co stanowiło niemalże połową WSZYSTKICH globalnych rezerw.

saud

No dobrze, a co to w ogóle za kategoria tych całych „niealokowanych rezerw” ? Jak poucza IMF, są to zwyczajnie rezerwy walutowe państw spoza listy krajów raportujących COFER, które to zestawienie również udostępnia IMF, mimo iż część partycypantów pragnie zachować anonimowość. Tak się jakoś śmiesznie złożyło, że na owej liście nie ma również pewnej tajemniczej krainy, będącej matką chrzestną, czy wręcz żywicielką systemu petrodolara, z której to krainy przez kilka bitych dekad pompowana była czarna maź w ilościach milionów baryłek dziennie, co, jak każdy sobie porachuje, przekłada się na bogactwo liczone w bilionach dolarów, w odróżnieniu od jakichś tam drobnych 200mld$ na waciki, które w swoich oficjalnych statystykach podaje Departament Skarbu US pod rekordem „Saudi Arabia” .

Cofnijmy się o parę lat wstecz. Jesienią 2013 roku, chiński cesarz ogłasza rozpoczęcie programu „Pasa i Drogi” , którego projekty infrastrukturalne w następnych latach finansowane zostają w całości z funduszy pochodzących z dumpingu papierów UST o świetlanym ratingu AAA. Dla wszystkich rozeznanych w sytuacji stało się jasne, że chiński reżim, będący podówczas największym pożyczkodawcą US, zaprzestał gromadzenia długu US w sytuacji, kiedy ten z roku na rok przyrasta w zawrotnym tempie biliona $. Skąd zatem brać bogactwo, którym można byłoby zaspokoić czarną dziurę budżetową rządu federalnego? Jakoś tak się dziwnie złożyło, że w tym samym czasie, kiedy ówczesny Sekretarz Skarbu biedził się nad tym problemem, „niealokowane rezerwy” trzymane pod kluczem w Waszyngtonie pod postacią płynnych aktywów, zaczęły z roku na rok topnieć w tempie odpowiadającym z grubsza przyrostowi zadłużenia, który nie mógł już być zaspokojony kupnem UST przez zagraniczne instytucje centralne. Broń Panie Boże, Autsajder nie chce tutaj jednak insynuować zaraz, że Saudyjskie Królestwo zostało bezpardonowo ograbione z bilionów dolarów przez swojego sojusznika. Niemniej jednak podrzuci w tym miejscu taką ploteczkę, która krążyła w tych przełomowych dla Saudów czasie, mówiącą iż saudyjski żółty metal zdeponowany w szwajcarskich bankach jakoś tak gdzieś się zapodział w tym samym czasie, kiedy to służby US „przeprowadzając czynności prawne” powzięły kontrolę nad Credit Suisse i UBS nie będących wszak pod ich jurysdykcją, pod pozorem oskarżeń o pranie narkopieniędzy (jak najbardziej uzasadnionych, nawiasem mówiąc).

Nie oglądając się na pogłoski i insynuacje Autsajdera, saudyjska rodzina królewska w tym samym czasie coraz bardziej zaczyna zerkać na Wschód, tak iż już z początkiem 2014 roku do Chińskiego Cesarstwa zaczynają zjeżdżać się saudyjscy książęta, celem rozwijania „dwustronnych relacji w zakresie politycznym, ekonomicznym, komercyjnym, przemysłowym, kulturalnym, inwestycyjnym, energetycznym i bezpieczeństwa” , a i również urzędnicy cesarskiego dworu sami z siebie zaczynają pogłębiać swoje relacje z naftowymi królestwami. W międzyczasie natomiast pikująca cena czarnej mazi (używając terminologii Autsajdera: „oil bust #1” ) mocno zaczyna ciążyć nad rozpasanym saudyjskim budżetem, który nie był przygotowany na spadek poniżej 80$, tak iż za rok 2015 notuje on deficyt w wysokości przeszło 20% PKB, zmuszając saudyjskich finansistów do rozpisywania obligacji , kompletnie niedoświadczonych wcześniej na tym polu. Nad Królestwem Saudów zawisło widmo bankructwa, co z końcem 2016 roku zmusiło saudyjskich planistów do anulowania wartych setek mld$ projektów infrastrukturalnych zaplanowanych na najbliższe lata, a w dalszej kolejności wymusiło zaprzestanie subsydiowania paliw, wody i elektryczności i dodatkowo wprowadzenie podatku VAT począwszy od 2018 roku. Desperacja Saudów ukazuje się jasno w momencie złożenia aplikacji do IMFu o pożyczkę w wysokości 10mld$, mimo iż oficjalnie podówczas Królestwo „dysponowało” setkami mld$ rezerw, co jednak w międzyczasie zostało prawnie zakwestionowane przez ich sojuszników wraz z przyjęciem ustawy przez Kongres US ustawy JASTA (skrót od ang. „Ustawa Sprawiedliwość Przeciwko Państwom Wspierającym Terroryzm” ), na mocy którego rodziny zmarłych w pamiętnych wydarzeniach 9/11 mogłyby pociągać do odpowiedzialności saudyjskich współodpowiedzialnych tego aktu terroru.

Tymczasem, plany Grupy Trzymającej Władzę na rozwój stosunków z saudyjską rodziną królewską zaczynają przypominać relacje między gangsterami, wszak jakież to inne serdeczne zamiary w ciemnej uliczce mógłby mieć Joe Masseria względem podrzędnego cinkciarza, od którego napożyczał mnóstwo forsy? Tym sposobem, na Wschodnim Wybrzeżu powszechnie stosowanym określeniem opisującym dalsze plany ostatecznego rozwiązania kwestii saudyjskiej stało się dźwięczne: „THROW THEM UNDER THE BUS” . Trzeba wszak pamiętać, że nie brakuje powodów, za które najbardziej brutalny reżim w regionie można byłoby pociągnąć do międzynarodowej odpowiedzialności, jeśli tylko zaszłaby taka potrzeba:

Zaś na wszystkie te występki w razie potrzeby znalazłyby się dowody z pierwszej ręki. Tak czy owak, najbardziej optymalnym rozwiązaniem z punktu widzenia nadzorców ze Wschodniego Wybrzeża byłoby sprokurowanie kolorowej rewolucji, czy w najgorszym wypadku zwykłej wojny domowej, pozbycie się na pustynnych piaskach ciał setek książąt wypatrujących ratunku gdzieś na Wschodzie i ustanowienie nieco bardziej demokratycznego reżimu. Tym sposobem, z końcem 2016 roku, przeczuwając wzbierające uczucie buntu wśród swoich poddanych, saudyjscy książęta i księżniczki hurtem zaczynają opuszczać Półwysep, kierując się w strony swoich zamorskich posiadłości w Hiszpanii, Francji, we Włoszech, czy nawet w Bośni. Na tronie królewskim wciąż jednak pozostaje uznawany za mało doświadczonego przez swych pobratymców król Salman, który marcem 2017 roku udaje się do chińskiego cesarza, by tam szukać potencjalnego wsparcia w „nowym rozdziale w chińsko-saudyjskich relacjach” . Mając już jednak dosyć sprawowania uciążliwych dla zdrowia fizycznego i psychicznego obowiązków głowy państwa, w czerwcu 2017 roku swoje moce sceduje na syna Muhammada (w skrócie: MbS), wszak kto nie miał przyjemności z saudyjskim królem, ten musi wiedzieć, że postępująca z wiekiem demencja monarchy posunięta jest do tego stopnia, iż nawet podczas oficjalnych spotkań co kwadrans trzeba mu przypominać, z kim prowadzone są rozmowy, po zakończeniu których król udaje się do swojej komnaty, by w spokoju oglądać swoje ulubione kreskówki. Czyniąc z MbSa następcę tronu, tym samym pozbawiając tego zaszczytnego urzędu prawowitego pretendenta, swojego bratanka Najifa,

naif

będącego szefem bezpieki, król Salman dokonał małego przewrotu pałacowego, dodatkowo jeszcze zaogniając i tak już napiętą sytuację w królestwie. Na zakończenie tych roszad, w październiku 2017 roku, jako pierwszy urzędujący saudyjski król po 25 latach, udał się jeszcze na Kreml, mając w świadomości, że erodujący system petrodolara wymusza odnowienie starych znajomości i relacji z kluczowymi rosyjskimi sojusznikami, a przez to rozpoczęcie „nowej ery w relacjach rosyjsko-saudyjskich” . Prowadząc swoją zachowawczą politykę, Saudowie mają w świadomości, iż rozwój swoich relacji z Ruskimi wcale nie oznacza, że ci nagle pogorszą swoje związki z Persami. Przeciwnie, celem złowrogiego Putina jest zbliżenie na linii Teheran-Rijad, co w dalszej perspektywie przysłużyłoby się budowie korytarza łączącego ich ze wszystkimi krainami w rejonie Zatoki.

Krótko po wizycie króla Salmana u złowrogiego Putina, w listopadzie 2017 roku, książę MbS ni stąd ni zowąd dowiaduje się o szykowanym zamachu stanu, mającym na celu pozbycie się pretendenta do tronu, który wszedł w paradę popieranemu przez Waszyngton księciu Naifowi. Książę MbS zarządza czystki, które mają nie dopuścić do przewrotu, w rezultacie których aresztowanych zostają tuziny saudyjskich książąt, 38 ministrów, jak również całe gremia innych figurantów, o istnieniu których nikt nawet nie ma pojęcia. Wielu z nich zostało starym sprawdzonym saudyjskim sposobem skatowanych i poddanych torturom, co posłużyło wyciągnięciu od nich całych terabajtów informacji, mających w perspektywie przysłużyć się demontażowi Grupy Trzymającej Władzę, jak również ich marionetek, wliczając w to Bushów i Clintonów, którzy zawsze mogli liczyć na finansowe i logistyczne wsparcie niedoszłych wywrotowców. Dość wspomnieć, iż wśród aresztantów znalazł się również wieloletni ambasador Saudów w Waszyngtonie, który przez swoje zażyłe kontakty z pewną zacną rodziną zyskał sobie przydomek Bandar Bush. Aresztowanie księcia Bandara, największego saudyjskiego handlarza bronią, wywołało niemały popłoch w zacnych prezydenckich rodzinach US, które doskonale zdawały sobie sprawę z tego, jakie haki mogą na nich wypłynąć, jeśli podczas przesłuchania pokaże się księciu odpowiednio duży hak. Wśród aresztowanych znalazł się również organizator nieudanego zamachu na życie księcia MbS miesiąc wcześniej, którego jednak nie zdołano ustrzelić pomimo użycia wielu cyngli, tak iż niepowodzenie całej akcji musiano zatuszować urządzając masakrę, w której zginęły tuziny Bogu ducha winnych mieszkańców Las Vegas. Łapsko sprawiedliwości dosięgło również saudyjskich biznesmenów, których bogactwo „upaństwowiono” , by mogło przysłużyć się choć w minimalnym stopniu zaspokojeniu wydatków budżetowych saudyjskiego aparatu władzy. Wieści o całej akcji księcia MbSa wywołały wstrząsy nie tylko w zachodnich kręgach politycznych, ale również wśród nowojorskich, londyńskich i szwajcarskich bankowców z obawy, iż saudyjski książę mógłby nakazać zwrot trzymanych na ich kontach pieniążków, które dekady wcześniej w setkach mld$ wypłynęły z królestwa na skutek sprzeniewierzenia, czy innych działań korupcjogennych. Kończąc niekończący się temat czystek, warto tylko jeszcze wspomnieć, iż po ich zakończeniu, na tron ministra ds. ekonomii i planowania wskoczył pan Al-Tuawariji, który w pewnych krajach orientu wsławił się swoimi wypowiedziami na temat możliwości ustanowienia nowych źródeł finansowania saudyjskich przedsięwzięć z użyciem chińskich pieniążków, czego znaczenia nie trzeba nikomu tłumaczyć.

Zaraz po opanowaniu sytuacji na swoim podwórku, książę MbS pokazuje światu zdolność do konstruktywnej współpracy ze swoimi nowymi przyjaciółmi, kiedy to z końcem listopada 2017 roku w Wiedniu przyklepane zostaje porozumienie wśród członków, jakkolwiek fasadowego stowarzyszenia OPEC+, w kwestii cięć wydobycia czarnej mazi. W międzyczasie, przy okazji kolejnych spotkań naftowych potentatów, w najlepsze trwają zakulisowe rozmowy mające na celu ocieplenie relacji między Saudami i Persami, które to wieści przechodzą kompletnie bez echa, gdyż nikt z wiernych czytelników business-insiderów nie mógłby ich brać na poważnie.

W tych okolicznościach erodującej polityki międzynarodowej Waszyngtonu w regionie, dochodzi do incydentu w postaci spadających z nieba jemeńskich pocisków rakietowych na saudyjskie rafinerie, który zachodnim planistom spadł wręcz z nieba, była to bowiem bodaj ostatnia szansa Grupy Trzymającej Władzę na prolongowanie żywotności petrodolara. Natychmiast zostaje rozkręcona akcja propagandowa mająca na celu osaczenie winowajcy zamieszania, na którego wyselekcjonowane zostało Imperium Perskie, co zaraz podchwytują business-insiderzy i wielce czcigodni geostratedzy upatrujący w tym wydarzeniu zaczątku Pierwszej Trzeciej Wojny Światowej z Iranem. Saudowie tym samym stanęli przed historycznym dla siebie wyborem: albo stanąć murem za swoim „sojusznikiem” i wdać się w wyniszczającą wojnę ze odwiecznymi wrogami, przy okazji zaciągając niemożliwy do spłacenia dług wdzięczności, dodatkowo windując cenę czarnej mazi pod niebiosa ku uciesze anglosaskich bankowców, albo schować swoje urazy, wyprzedać część udziałów największego naftowego konglomeratu, przygotować się do całkowitego zarzucenia hegemonii petrodolara, zacisnąć zęby na okres posuchy i modlić się do Allaha, by w Rijadzie nie rozpętało się piekło zamachów terrorystycznych wymierzonych w członków królewskiej rodziny. Nie trzeba było długo czekać na dalsze zamierzenia Saudów, o czym poświadczyła pikująca cena czarnej mazi, który to scenariusz był fatalną wiadomością dla anglosaskich bankowców, którzy w ciągu ostatniej dekady napompowali swoją bańkę energetyków łupkowych. Jak wnikliwi Czytelnicy kojarzą, bańka łupkowa została obmyślana jako swojego rodzaju petrodolarowa proteza, mająca służyć wchłonięciu nadmiaru papierowych kontraktów na ropę, których nadmiar zaczął się uwidaczniać wraz z początkiem demontażu systemu. Ponadto, energetyki łupkowe tymczasowo pozwoliły wybić się na energetyczną niezależność US, dzięki czemu, w razie utraty statusu globalnej waluty rezerw przez zieloną walutę, czego żaden zdrowy na umyśle business-insider nie bierze na poważnie, Imperium Wolności nie musiałoby wymieniać swoich dolarów na juany, czy ruble, za które mogłoby kupić na światowym rynku życiodajne płyny, bez których gospodarka zwyczajnie nie może funkcjonować. Problem w tym, że cały ten łupkowy interes zbudowany został na kruchych podstawach śmieciowych obligacji na podobnej zasadzie, na jakiej ufundowany był boom mieszkaniowy dekadę wcześniej. Dla naftowych potentatów rozeznanych w tej sytuacji stało się zatem jasne, że dolarowa cena czarnej mazi stanowi słabe ogniwo, w które należy uderzyć z całą mocą, tak aby wywołać lawinę niewypłacalności spółek naftowych, które pociągną za sobą w czarną otchłań anglosaski sektor bankowy, który utopił w ten wątpliwy interes 2bln$, co tylko przyspieszy formalności pogrzebowe związane z odejściem petrodolara w zaświaty, a przy okazji wyeliminuje niewygodnego konkurenta z naftowego rynku.

Z końcem lata 2019 roku, złowrogi Putin informuje wszystkich zainteresowanych, iż rozważa cenową zapaść czarnej mazi, która miałaby nadejść zupełnie nie wiadomo skąd, co jednak Imperium Zła może z powodzeniem wytrzymać nawet i 10 lat.

Obniżka ceny ropy nie spędza również nadmiernie snu z perskich powiek, jako że irańscy nafciarze są w stanie pompować czarną maź z ziemi po kosztach nie przekraczających 10$ za baryłkę, o czym mogliby jedynie pomarzyć łupkowcy, dla których już ceny poniżej 50$ wydają się problematyczne. Najsłabszym elementem tej układanki pozostają Saudowie, których niebawem, wizytuje złowrogi Putin po wyjątkowo długiej swojej nieobecności na Półwyspie, gdzie, poza słowami pociechy, zapowiada już nie tyle otwarcie nowej ery w relacjach, co wskazówki dotyczące kolejnego ich rozdziału. Chwilę później, Saudowie prywatyzują część swojej prywatnej kury znoszącej naftowe jaja, w którą inwestują zewnętrzni inwestorzy poprzez wewnętrzne spółki, które zostały dopuszczone do uczestnictwa w największej ofercie publicznej w dziejach. Udziały w ARAMCO dają wschodnim inwestorom pewną możliwość wpływania na decyzje podejmowane przez kierownictwo konglomeratu, nie wyłączając poluźnienia polityki w kwestii cięć wydobycia czarnej mazi, jak również dalszych ułatwień w zakresie rozliczeń eurowych, juanowych, czy, jak tam komu pasuje, metalowych, pomijając już takie kwestie jak dalsza ekspansja chińskiego „Pasa i Drogi” na Bliski Wschód, czy rozwój jakichś dodatkowych chińskich interesików na boku.

W końcu nadchodzi nowy 2020 rok, Druga Trzecia Wojna Światowa ponownie okazuje się niewypałem, jednak ukatrupienie czarnego gońca mocno przyspiesza bieg wydarzeń. Z końcem lutego Departament Skarbu US nakłada sankcje na putinowską pompownię czarnej mazi, która bezpardonowo łamie monopol Chevronu operującego w obłożonej sankcjami Wenezueli. Chwilę później w anglosaskim systemie bankowym dochodzi do tajemniczego incydentu, po czym okazuje się, że chiński mikrob, który nie był problemem w chwili, kiedy powodował dziesiątki tysięcy zarażeń w Chinach zmuszając chiński reżim do niemal całkowitego zatrzymania produkcji w największej fabryce świata, nagle ni stąd ni zowąd staje się winowajcą pikujących aktywów papierowych, wywołując popłoch, który zmusza nawet zarząd FEDu do ustawienia się w kolejce po papier toaletowy. Tymczasem w saudyjskim królestwie, książę MbS dokonuje ostatecznej dezynfekcji swojego dworu, aresztując m.in. swojego stryja, księcia Abdulaziza, jak również wspomnianego wcześniej kuzyna, księcia Naifa, któremu postawione zostały zarzuty o zdradę stanu i oczekuje na wykonanie wyroku kary głównej. Czystki w pałacu zostały podyktowane koniecznością zapobieżenia spodziewanego przewrotu, mającego na celu odsunięcie księcia MbSa od władzy, której sposób sprawowania nie przypadł do gustu jego oponentom zatroskanym o dalsze losy królestwa. Mając teraz pewność, że będzie miał dokąd wracać, książę MbS udaje się w sam środek Europy ogarniętej pandemią chińskiego mikroba, który nie dość, że dziesiątkuje giełdowych cyrkowców, to jeszcze staje się przyczynkiem do pikowania ceny czarnej mazi, czemu oficjalnie należy położyć kres, wypracowując z innymi nafciarzami jakiś kompromis odnośnie ograniczenia wydobycia energetyków, by uspokoić spanikowanych anglosaskich bankowców. W tych oto okolicznościach, ku uciesze business-insiderów czekających niecierpliwie, ażeby znów móc straszyć swoich naiwnych czytelników kolejnymi wojnami, 6 marca 2020 roku w Wiedniu doszło do zawarcia historycznego „nieporozumienia” , w wyniku którego Imperium Zła w pełnej zgodzie i ścisłej kooperacji z Saudyjskim Królestwem doprowadzają do skoordynowanego dumpingu czarnej mazi, czym przybijają gwóźdź do trumny, do której został złożony niespełna pięćdziesięcioletni konający pacjent zainfekowany toksycznym wirusem.

putmbs

Zapaść ceny czarnej mazi to ostatnia rzecz, którą chcieliby widzieć nafciarze łupkowi, którzy są szczególnie wrażliwi na jej zmiany: o ile wiele planów inwestycyjnych zostało zarzucanych z powodu spadku ceny do poziomu 50$, obecna cena 30$ powoduje, iż nafciarze zaczynają rozglądać się za inną robotą. Nurkująca cena powoduje dalsze napięcia w obszarze śmieciowych korpoobligacji, których producenci energetyków są największym emitentem, zapominając nawet przy tym na moment, iż 90% z 4bln$ przed-śmieciowych korpoobligacji jest dokładnie tego samego sortu. Nie wnikając dalej w szczegóły, dość wspomnieć, że niniejszym nafciarze łupkowki odchodzą do historii, co przyprawia o ból głowy strategów z Waszyngtonu, mających w świadomości, iż łupkowcy przyczyniają się do wydobycia połowy amerykańskiej ropy, bez której US najzwyczajniej w świecie tracą energetyczną samowystarczalność. Tym sposobem, prezydent Trump jeszcze tego samego dnia, w którym doszło do tąpnięcia ceny czarnej mazi przygotował pakiet pomocowy dla nafciarzy, który de facto jest niczym innym, jak kolejnym już bailoutem anglosaskiego systemu bankowego operującego na śmierdzących naftą aktywach. Naturalnie, spowoduje to dalszy rozrost deficytu budżetowego US, który już od czasów Pierwszej Trzeciej Wojny Światowej z Iranem finansowany jest niesterylizowanym QE, wzorowanym na modelowych przykładach republik bananowych Trzeciego Świata. O tym, w jak bardzo absurdalnym położeniu znalazł się sekretarz Mnuchin w tym całym zamieszaniu świadczyć może fakt, iż czym prędzej udał się z gałązką oliwną do ambasadora Imperium Zła w Waszyngtonie, by porozmawiać już nie o kolejnych sankcjach na putinowskie pompownie czarnej mazi, a o współpracy i perspektywach na przyszłe inwestycje.

No dobra, a gdzie w tym wszystkim jest ten przysłowiowy trzeci, który miałby na tym skorzystać? Tym trzecim jest nie kto inny jak największy importer energetyków – Chiny, które z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet dostały w prezencie energetyki po cenach promocyjnych, co będzie jak znalazł, akurat teraz, kiedy po wielotygodniowym chorobowym chińscy obywatele wracają do roboty. A można też również przypuszczać, iż za tak miły upominek, chiński reżim odpali coś swoim saudyjskim dostawcom ropy, jeśli ci znaleźliby się w jakiejś finansowej potrzebie.

Tymczasem, produkty zachodniej papierowej finansjery rozlatują się w tempie szybszym nawet niż podczas pamiętnego krachu roku 1929, przy którym to zamieszaniu bankowcy z Bank of America odkrywają Amerykę stwierdzając, iż w obecnej chwili nie funkcjonują normalnie nawet podwaliny całej tej piramidy, którymi są najznakomitsze papiery skarbowe o świetlanym ratingu AAA, podpisane ręką samego sekretarza Mnuchina. Daremnym wydaje się na chwilę obecną poczynienie przeglądu pogromu papierowych aktywów, do którego doprowadziło nieszczęsne naftowe „nieporozumienie” , które z przytupem zmaterializowało autsajderową prognozę. Zresztą, jeśli ktoś z nadmiaru ekscytacji na widok rozwoju wydarzeń już teraz ustawia się czym prędzej w kolejce po zrolowane najprzedniejsze papierowe aktywa, Autsajder pragnie nadmienić, iż to dopiero delikatny powiew przedwiosennej bryzy, któremu daleko jeszcze do wichrów, sztormów, czy huraganów. A jeśli już mowa o zjawiskach atmosferycznych, to stali Czytelnicy bloga dobrze wiedzą, że Autsajder nie rzuca słów na wiatr, szczególnie wtedy, kiedy z rzadka zakreśla horyzonty czasowe, które przy pierwszym czytaniu mogą wydawać się całkowicie oderwane od realiów tego świata. A jeśli już mowa o realiach tego świata – śpieszmy się kochać świat iluzji, tak szybko odchodzi.

 

Zamiast pytania na zakończenie, dziś pilny komunikat epidemiologiczny:

Usilnie zaleca się, ażeby w trosce o zdrowie społeczeństwa, Szanowni Nosiciele autsajderowego bakcyla rozplenili blogowe treści niczym chińskiego mikroba drogą kropelkową, tudzież innymi drogami zakażeń, tak ażeby autsajderowa zaraza zainfekowała możliwie największą część populacji. Czyniąc to, można żywić nadzieję, iż zaczytani obywatele pozostaną w domach, co uchroni ich przed potencjalnym kontaktem z panoszącym się po ulicach chińskim mikrobem.

– ordynator

 

Czytaj więcej:

https://www.ft.com/content/aa39b74c-4f0c-11e8-ac41-759eee1efb74

https://oilprice.com/Geopolitics/Middle-East/Chinas-Ultimate-Play-For-Global-Oil-Market-Control.html

https://www.cnbc.com/2019/07/01/opec-looks-likely-to-extend-oil-output-curbs-ahead-of-vienna-meeting.html

https://www.zerohedge.com/geopolitical/thousands-us-troops-return-saudi-base-after-17-year-absence-deter-iran

https://www.bloomberg.com/news/articles/2020-03-06/putin-is-facing-down-opec-because-his-economy-can-take-the-pain

https://www.reuters.com/article/us-saudi-detentions-princes/saudi-arabia-detains-three-senior-royals-including-kings-brother-sources-idUSKBN20U001

wolfstreet.com/2020/03/09/great-american-shale-oil-bust-turns-into-massacre/

https://www.bloomberg.com/news/articles/2020-03-09/-energy-armageddon-has-wall-street-slashing-ratings-on-shale

https://www.bloomberg.com/news/articles/2020-03-10/historic-oil-crash-exposes-energy-firms-that-binged-on-debt

https://www.bloomberg.com/news/articles/2020-03-10/two-leveraged-oil-products-to-shut-down-in-wake-of-epic-crash

https://www.zerohedge.com/geopolitical/saudi-crown-princes-final-option

https://www.zerohedge.com/geopolitical/us-debt-got-us-hooked-petrodollars-and-saudi-arabia

https://oilprice.com/Energy/Energy-General/Can-The-Saudis-Survive-The-Oil-Price-War-They-Started.html

https://www.cnbc.com/2020/03/09/corporate-debt-downgrades-and-defaults-inevitable-following-stock-markets-slide.html

126 myśli na temat “Oil bust, czyli naftowe „nieporozumienie”

    1. Dajcie Wy juz spokój z tymi pomysłami bo Autsajder w końcu zamknie się w sobie i my zwykli czytacze stracimy rzetelne źródło przewidywania przyszłości. Dziś mega promocja na biały metal kup sobie z kilogram!

    2. Czytelnik oczywiście raczy żartować.
      Na poważnie jednak, trzeba sobie samemu odpowiedzieć na pytanie: czy na Giewont lepiej wybrać się w różowych klapkach w zielone paski, czy może w zielonych klapkach w różowe paski?
      Na poważnie jednak, odpowiedź na to pytanie znajdzie Czytelnik w zakładce „O autorze” pkt 7.

  1. „There will be liquidity available, whatever we need to do, whatever the Fed needs to do, whatever Congress needs to do. We will provide liquidity.”

    xDDDD

  2. Czytelnik zdaje sobie sprawę, że było to tematem zacnych konkursów, ale co wg. Autsajdera może być skutkiem odejścia od dolara jako światowej waluty rezerwowej oraz porzucenia systemu petrodolara?

    1. Na tak rozległe pytanie odpowiedzieć można ogólnie: skutkiem będzie odegranie requiem dla Grupy Trzymającej Władzę i przejście do Nowego Paradygmatu.

      1. Na YT doradca majątkowy, niejaki Cezary Graf, propaguje na czas superkryzysu gromadzenie złota, ale także kryptowalut i dolara. Złoto ma się rozumieć, ale co Autsajder sądzi o kryptowalutach (bo o dolara chyba pytać nie muszę)?

        1. Kryptowaluty oparte o aktywa trwałe stanowić będą naturalny środek płatniczy. Daremne jest jednak gorączkowe poszukiwanie kiedy to i jakie dokładnie kryptowaluty zostaną puszczone w ruch, tak ażeby dorobić się jakimś cwanym posunięciem spekulanta-cwaniaczka na szybkiej zmienności cen. Obecne kryptowaluty pierwszej generacji zdają się być w zasadzie tylko przedmiotami papierowej spekulacji.

          1. Szanowny Autsajderze.

            W końcu ja mam do Pana pytanie.
            Napisał Pan wyżej, że „kryptowaluty oparte o aktywa trwałe stanowić będą naturalny środek płatniczy”.
            Nurtuje mnie w związku z tym, czym owe kryptopieniądze będą dla zwykłego „Kowalskiego”?
            A konkretnie, czy istniała będzie ich namacalna forma w postaci gotówki, czy może wkroczymy w erę „pieniądza” całkowicie elektronicznego, gdzie wszelkiego rodzaju codzienne, prozaiczne płatności uiszczać będziemy plastikiem czy innym „smart”-fonem?

            Bo jeśli to drugie, to wątpię w stabilność takiego świata i poprawę bytu zwykłej ludzkości.
            Brak gotówki to zamordyzm absolutny, nieporównywalny z żadnym innym uciemiężeniem.

            Z góry dziękuję za ewentualną odpowiedź.

            1. Tak, wbrew opiniom piewców straszących ludzi apokaliptycznymi wizjami zamordystycznych elit czipujących „zwykłych Kowalskich” niczym bydło, nowy elektroniczny pieniądz będzie współistniał z gotówką.

      2. A czy Grupa Trzymająca Władzę w akcie desperacji nie sięgnie po ostatniego „asa” w rękawie jakiego ma – najsilniejszą armię świata?

    2. @CzytelnikZero

      https://en.wikipedia.org/wiki/Socialist_economics

      do tego proponuję pogrzebać na strychach antykwariatów (w sieci nie ma) i poszukać podręczników do ekonomi z czasów PRL.
      Tak na początek mogą się przydać.

      P.S. I po co było „obalać” PRL? Teraz byśmy stali po właściwej stronie barykady na froncie walki z koronowirusem…
      Domorośli „ekonomiści” o mentalności cinkciarzy mają jeszcze czas na przemyślenie motywacji swoich działań w poszukiwaniu drogi do „sukcesu”. Bo jeśli jej nie zmienią, to… będą gorsze rzeczy od koronoświrusa…

        1. „Optymistą” – powiada Pan @Rabarbar?…

          Jeśli ma Pan wstręt do publikacji „komunistycznych”, to mam coś innego, co mogłoby Panu zrozumieć, że tu nie o „optymizm” takich jak Szanowny Pan chodzi.

          „Zielona Książka” – Mu’ammar al-Kaddafi

          P.S. W Nowym Paradygmacie dziełami twórców, których Pan wymienił, zajmować się będą historycy, raczej…

  3. Jeśli dobrze odczytuję publikacje Outsidera to Grupa Trzymająca Władzę trzyma swoją władzę tylko dlatego, że posiada swoje papierowe bogactwo, którym mogą wpływać na prawie wszystkich, jednak wkrótce kurtyna przed szerszą publicznością pójdzie w górę, a król czy raczej królowe okażą się nadzy?
    Pytanie czy nowy paradygmat to nowy socjalizm czy powrót do dawnej normalności?

    1. Papier jest tylko narzędziem do utrzymania władzy przez Grupę Trzymającą Władzę. Władza najpierw, a potem papier, nie na odwrót. Innym narzędziem jest bat albo kij do poganiania innych. Zresztą tych narzędzi jest wiele i trzeba mieć kilka, żeby Trzymać Władzę. Sam papier (Zimbabwe) to za mało.

  4. Trochę nie do końca rozumiem, więc poproszę o jasne wytłumaczenie. Wydaje mi się, że MbS widząc, że cena ropy się sypie a mikrob dodatkowo jej nie pomaga i żeby wyjść z twarzą a nie na idiotę, gdy rozmowy z Putinem zakończyły się fiaskiem pomyślał, że musi zmusić inne kraje do rozmów, więc zbił cenę. Na zdrowy rozsądek, dla Saudów opłacalność ropy żeby zrównoważyć budżet musi być w okolicach $80/bbl. Zjeżdżając do $30 sami podcinają gałąź na której siedzą. Rosjanie nienawidzą USA, Saudowie współpracują ze Stanami, więc jednym ciosem Putin wali w mordę niczym Szpila obu zawodników….
    co się tutaj wg Autsajdera nie zgadza….z wyjąsnieniem poproszę

      1. Szanowny Autsajderze.
        Mi się wydaje, że tu nie chodzi o to, że Pan napisał „chińszczyzną”.
        Tu czynnikiem decydującym o niemożności, nawet nie przyswojenia/zrozumienia, a samego przeczytania tekstu jest nazwisko Putin. Niektórych Czytelników sam jego widok w dowolnym (prawie) tekście oślepia. Oczy mgłą, żeby nie powiedzieć krwią, im zachodzą i już „po ptokach” 😀

        Serdecznie pozdrawiam.

        1. Ten tekst to kawał świetnej roboty. Ale… również nie widzę w jaki sposób Arabowie mieliby skorzystać na takim deal’u?

          1. Właśnie do tego piję. To się kupy nie trzyma. Parę lat temu walczyli z bankructwem a teraz mają przybijać z Putinem piątkę bo za rok się ich pozbędziemy? Skąd finansowanie na ten najbliższy rok?

  5. @Autsajder Może szanowny bloger wytłumaczyć dlaczego dali wolne ludziom w pracy to znaczy zaciągnęli wajchę gospodarczą z „full run” na „stand by”? Jest to spowodowane spodziewaną ograniczoną ilością czarnej mazi? Bo nikt z szanownych zgromadzonych tu czytelników nie uwierzy że, jest to spowodowane jakimś tam „koronkowym wirusem” 🙂 czy coś tam. 🙂 Każdy powód jest dobry no nie?

    1. Autsajder nie chce niczego insynuować, jednak pandemia toksycznego wirusa UST w sposób wręcz perfekcyjny zbiegła się w czasie z pandemią chińskiego mikroba.

      1. Tak, lecz ci ludzie juz nie sa zamknieci. Firmy wracaja do dzialania, pracownicy do pracy. Przelewy wciaz przyjmuja w dolarach. Czy ten reset juz nastapil, stad ta odwilz? A jedynie jedna decyzja dzieli swiat od chinskiej transformacji jak zmiana pozycji na przelaczniku?

  6. Szacujecie, że o jakim rzędzie czasu mówimy jeśli chodzi o nadejście nowego paradygmatu? Czy do zimy już nikt nie będzie nabywać opału, bo zgodnie z wyżej wrzuconymi zzdjęciami palić czym będzie, czy być może już w wakacje zamiast na ręcznikach plażować będziemy na wizerunkach polskich królów?

    1. Zmiana Paradygmatu to proces rozciągnięty w czasie na lata, co innego z kolei finalny reset, który jest kwestią jakiegoś, powiedzmy, „długiego weekendu”, w czasie którego najprawdopodobniej nikt nie będzie chciał się ruszyć z chaty z obawy przed panoszącym się mikrobem. Z kolei poważny incydent, który go skatalizuje może nadejść w zasadzie każdego dnia.

      1. Witam,
        co w obecnej sytuacji mogłoby być „ wiosennym incydentem”? Czy może pojawić się nagły wzrost rentowności obligacji UST np do poziomu 3-4%, spowodowany jeszcze większą naglą wyprzedażą długu amerykańskiego? FED będzie skupował wszystko co się rusza, wiec jak w tych okolicznościach ocenia Pan możliwość takiego scenariusza.
        Przesyłam wyrazy uznania i pozdrowienia.

      1. Broń nuklearna została wycofana z Turcji, m.in. przez terytorium Polski, już w 2016 roku. Nawiasem mówiąc, standardowo z pogwałceniem rozdziału IV „Aktu Założycielskiego o wzajemnych relacjach, współpracy i bezpieczeństwie między NATO i Federacją Rosyjską” podpisanego w 1997 roku. Jeśli wielce czcigodni doktorzy nauk geopolitycznych tego nie wiedzą, albo, co gorsza, przymykają na to oko, to mówi to o nich wszystko.

          1. Toż to jedynie zwykłe spostrzeżenie i wyrażenie stanu faktycznego w świetle obowiązujących norm prawa międzynarodowego, Czytelniku Szanowny. Niemniej jednak, Czytelnik niniejszym perfekcyjnie dopatrzył się analogu obecnej sytuacji do czasów Zimnej Wojny, z tą różnicą, że obecne sypiące się Imperium Sowieckie znajduje się po innej stronie globusa.

  7. Drogi Autsajderze chciałem Ci podziękować za Twoją pracę.
    Mam do ciebie pytania, proszę o odpowiedź jeśli znajdziesz czas i ochotę.
    Czy znany Ci są poglądy profesora Zbigniewa Dylewskiego, który nagrywa wykłady na Youtube?
    A w szczególności 2 tezy:
    -teza1. że pieniądz oparty na złocie jest ograniczeniem dla PKB, gdyż hamuje rozwój – brak możliwości druku – brak rozwoju na kredyt – czyli lepiej rozwijają się kraje po zniesieniu standardu złota
    -teza2. że jest możliwa ekspansja gospodarcza oparta na kredytach o ujemnej stopie procentowej – spłacasz mniej niż wziąłeś, bank dopłaca Ci za to, że bierzesz kredyt- bank dostaje zapłatę od państwa, a państwo zarabia na podatkach – prof. Dylewski podaje przykład z historii gdzie to działało
    I moja osobista wątpliwość: czy Usa dały się zaskoczyć i zaszachować Arabii i Rosji? Czy nie jest tak, że niezależnie od tego co by się nie działo, mają rozpisane scenariusze co robić dalej, żeby wyjść na swoje???
    Czy możliwe jest, że *druga strona* uważa, że rozgrywa Usa, a tymczasem Usa rozgrywa *drugą stronę* ?

    1. Autsajderowi nie są znane tezy profesora Dylewskiego, toteż odniesie się tylko do przedstawionych powyżej tez.
      Ad 1. Rozwój nie bierze się z druku, tylko z oszczędności, pracy, innowacyjności, kreatywności, produktywności i przedsiębiorczości. W systemie pieniądza dłużnego na końcu jego życia dochodzi do przesycenia długiem, kiedy to obciążenie wynikające z konieczności regulacji bieżących zobowiązań tłumi aktywność gospodarczą, z czym właśnie mamy do czynienia, między innymi.
      Ad 2. Lokalnie i chwilowo jest to możliwe: jeśli przykładowo Autsajder na okrągło będzie pożyczał od pewnego profesora 100$ i oddawał mu 90$, to jest to możliwe dopóty, dopóki owemu profesorowi nie skończą się pieniążki. Jeśli jednak ów profesor wygaduje takie rzeczy, a mimo tego nie zgodzi się na taki układ, to oznacza, że wprawdzie zdrowy rozsądek jeszcze mu funkcjonuje, jednak cierpi na dysonans poznawczy. Jeśli jednak tworzy konstrukt dodając trzecią stronę, która dopłaca do tego interesu, to mamy już zaczątek piramidy finansowej, a te koniec końców zawsze sypią się z hukiem i to niezależnie od tego, jak bardzo wyrafinowana sztuczka iluzjonistyczna została zaimplementowana.

      Co do wątpliwości Czytelnika, rozwój wydarzeń ukazuje, że liczne opcje szeroko rozpisanych bogatych scenariuszy co robić dalej, kurczą się gwałtownie z tygodnia na tydzień. Grając królem i pionkiem na szachownicy przeciwko drugiemu królowi z wieżą opcji ruchu co prawda jest wiele, jednak gra szybko się kończy.
      Co do rozgrywek dwustronnych, przez ostatnie dwie dekady mieliśmy do czynienia z dokładnie przeciwnym zjawiskiem.

      1. Pomysł oddawania mniej niż się pożyczyło wydaje się być absurdem. Ale czy powoli nie żyjemy w takim świecie?
        Obligacje o ujemnej stopie również wydają się być absurdalne, ale jest ich coraz więcej.
        Pierwsze kredyty hipoteczne o ujemnym oprocentowaniu są już w Danii.
        https://www.youtube.com/watch?v=xqzw_-FNm7g W tym wykładzie pan profesor wyjaśnia, że to nie on będzie pożyczał, ale banki centralne i banki komercyjne.
        Stara dobra szkoła ekonomii uczyła, że rozwój się bierze z oszczędności. Nie uczyła natomiast nic o ujemnych stopach procentowych. A jednak te ujemne stopy są coraz bardziej obecne wokoło.
        Pieniądz może pochodzić zarówno z oszczędności jak i z długu. Jeśli bank centralny/komercyjny udzieliłby kredytu za darmo albo nawet dopłaciłby za jego wzięcie to czy może to zwiększyć wpływy podatkowe? Według profesora tak.
        Od wielu lat mamy trend spadających stóp procentowych, który doprowadził wiele z nich do zera, a nawet wartości ujemnych. Obecny kryzys może ten trend odwrócić, ale może też te stopy obniżyć bardziej. Czy czekają nas darmowe kredyty finansowane przez rządy, aby wyjść z kryzysu?

        1. //Czy czekają nas darmowe kredyty finansowane przez rządy, aby wyjść z kryzysu?//

          I co za te „darmowe” kredyty kupimy? Bo przecież sami niczego nie wyprodukujemy…
          I gdzie? U pana Xi w jego globalnej fabryce?
          A jeśli pan Xi nie będzie chciał tych „pieniędzy”, co je nam darmo centralni bankowcy i „rządy” pożyczą?

          1. Póki co Pan Chińczyk chętnie wyciąga rękę po papierki i wysyła towar dając tym samym pracę swoim ludziom. Póki co Pan Dealer bardzo chętnie bierze papierki i wysyła żółty metal.
            Rozumiem, że wszyscy tu są 100% pewni, że to się niedługo zmieni, a ich oszczędności w metalach staną się fortuną i ochronią przed upadkiem walut fiducjarnych.
            Jeśli Pan Chińczyk zażyczy sobie za swoje towary złota (którego nie mamy jako ogół) to może się okazać, że nic nam nie sprzeda. Pozostanie mu budować magazyny na cały ten towar. Chcąc od niego kupić musimy coś sprzedać i nabyć złoto, możemy na nie zapracować, albo przyjdzie nam postawić fabryki za te darmowe kredyty i samemu wytwarzać te towary. W taki sposób pieniądz oparty na kruszcu mógłby okazać się hamulcem gospodarki chińskiej, a pieniądz oparty na drukarce będzie wspierał wzrost gospodarek EU i USA.

            Po ostatnim kryzysie powszechna była opinia, że dolar jest śmieciem, a złoto bezpieczną przystanią. Przez 10 lat złoto nie przebiło szczytów, dolar stał się mocniejszy, a kto wsadził kapitał w metal przegapił hossę na rynkach.
            Zgadzam się, że wszyscy żyjemy w wielkim schemacie Ponziego. Ale czy to właśnie za chwilę piramida się zawali? A może po chwilowej zwale pociągnie kolejne 10 lat hossy?
            Bessa na giełdach jest potrzebna. Ci co kupili tanio sprzedają na szczycie – realizują zyski – po to, żeby za rok, dwa znowu wrócić do zabawy od nowa. Spaść może 100%, a rosnąć po kilkaset.
            Jeśli za rok złoto przebije szczyty i wszyscy będą naganiać na metal, to może się okazać, że będzie to dobry czas na realizowanie zysku na złocie i najlepszy czas na zakup tanich akcji wykrwawionych po wirusowej bessie.
            Żeby nie było – nie naganiam na akcje teraz. Mamy początek bessy. Trzeba patrzeć na sygnały. Przestrzegam jedynie przed wiarą w ewentualny nowy złoty chiński pieniądz.

            Na chwilę obecną posiadanie złota wydaje się być najlepszą i logiczną opcją.
            Tylko czy doświadczenie mówi wam, że na giełdach dzieje się to co logiczne?

            Oczywiście cała ta opinia to wróżenie z fusów, a wynika z wątpliwości czy anglosasi stracą swoją pozycję na rzecz żółtych, którym nota bene kilka dekad wcześniej pomogli wstać z kolan.

        2. Jeśli człowiek potrafi wstrzymać na chwilę oddech i nać nura pod wodę, to wcale to jeszcze nie oznacza, że jego płuca w cudowny sposób przekształciły się w rybie skrzela. Po kilku minutach trzymania głowy w umywalce, w końcu instynkt samozachowawczy wymusi na nim powrót do suchej rzeczywistości, w której łapczywie będzie próbował złapać oddech.

        3. … to nie lepiej wyeliminować komercyjnego banksterow i dać bezpośrednio zerowy kredyt przedsiębiorcy? O bnizajac podatki potrzebne do obsługi. Pieniądze jest dobrem i powinien być drogim

          1. @hr-aabia

            A mnie się widzi, że to wszystko się dzieje, żeby pieniądz nie był „dobrem” i nie był drogim, tylko żeby służył do tego, do czego go przed wiekami(?) wymyślono – do ułatwienia wymiany towarowej, a nie do spekulacji, „inwestycji”, i – no cóż, muszę użyć tego słowa – lichwy.

            P.S. A tak a’propos to jaką metodą losowania wybrałby Pan @hr-aabia metodę głosowania, któremu to konkretnemu przedsiębiorcy dać „zerowy kredyt”?…

  8. a co z Defender 2020? Moze jankesi sprobuja jeszcze jakiejs prowokacji, sa przyparci do muru wiec jeszcze bardziej niebezpieczni.

  9. Witam, i bardzo dziękuję za ciekawy artykuł!

    Jak w tej układance wygląda sytuacja Norwegii?

    1. Przy jakiej cenie ropy jej produkcja jest opłacalna w tym kraju?
    2. Czy tamtejsze firmy wydobywcze są tak samo sztucznie napompowane jak firmy łupkowe w USA?
    3. W jak dużym stopniu Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny, jego aktywa, są eksponowane na dolara?
    4. Jak ocenia Pan szanse na zorientowanie się (związanej silnie z USA) Norwegii na Chiny, lub chociaż manewrowanie pomiędzy USA i Chinami?

    Bardzo proszę o odpowiedź.
    Z góry dziękuję!
    Misiek

    1. Autsajder nie jest zaznajomiony z norweskimi realiami na tyle, by móc się w ich kwestii rzeczowo wypowiadać, choć niewątpliwie Norwegowie główkują już o tym nie od dziś.

  10. Bardzo interesująca analiza i materiał do przemyśleń! Zastanawia mnie tylko jedna rzecz: rozumiem, że pan Putin i MBS zdecydowali, że jednak trzeba wyeliminować „spółki zombie” z US, które eksploatują nieszczęsny Permian Basin na kredyt. Potrwa to jakiś czas, chłopaki na południu są twarde i będą walczyć. Tyle tylko, że mamy wtedy dość tanią ropę, istniejącą infrastrukturę nią napędzaną i chyba przez to mniejszą chęć odejścia od niej na rzecz innych źródeł. Jakkolwiek rozumiem odejście od płatności w walucie zielonych za nią, to czy w momencie ograniczenia/wyeliminowania amerykańskiej konkurencji jej cena nie powinna pójść w górę na tyle, żeby zadowolić złowrogiego Putina a może i MBS, ale nie na tyle, aby obawiać się zarówno powrotu konkurencji jak i zbyt szybkiego nastania realnej konkurencji od „renewables”?

    Jeszcze raz gratuluję bloga!

    1. Oczywiście lepiej byłoby pozbyć się banków komercyjnych jako pośredników, ale w teorii pana profesora banki były. Mogę się jedynie domyślać, że miałoby chodzi o dość dużą skalę tych kredytów, a bank centralny nie ma tyle punktów obsługi klienta 🙂
      A wracając do złota to właśnie zauważyłem w swoim banku Millennium ofertę lokaty strukturyzowanej opartej o ceny złoty, gdzie odsetki w wysokości 8% będą się należały pod warunkiem, że cena surowca na koniec lokaty wyniesie 115% ceny obecnej. Ciekawe co nie? Czyżby banki zaczęły naganiać na złoto?

      1. Naganianie na złoto widać w ostatnich miesiącach również na rynku kapitałowym poprzez fundusze kierowane do inwestora detalicznego. Jeśli dobrze rozumiem, to „papierowe” złoto ma się odkleic w końcu ceną od fizyka i tym samym nagonieni obudzą się z ręką w nocnikach?

        1. Jeśli kiedyś złoto fizyczne znowu wróci jako pieniądz, to panowie z Usraela, Chin i Rosji natychmiast – jak świat w to uwierzy – wybiorą się z tym pieniądzem po świecie na zakupy. Oczywiście złoto będzie miało dużą wartość, bo jest go mało. Kupią za to złoto zbankrutowane po jakimś kryzysie firmy. Nasz miłościwie panujący Jarosław na spółkę z Dudą sprzeda nasze srebra rodowe z OFE poniżej wartości księgowej, no bo przecież musimy mieć złoto, żeby kupować gaz od Rosji, chłam z Chin i maszyny militarne z USA. Wtedy to my zostaniemy z metalem, oni z naszymi firmami z Ofe, a Polacy będą w nich zasuwać jak niewolnicy. Po czym się wróci do pieniądza dłużnego i tylko jakoś tak złota nikt nie będzie chciał.
          Nie wiadomo natomiast, czy to będzie po tym kryzysie, po następnym czy cholera wie kiedy.

  11. a co Szanowny Autsajder sądzi o cyfrowym yuanie.Było głośno o tym na początku roku, teraz przycichło. Kiedy zostanie wprowadzony? Wszak byłby to gwóźdź do trumny dolara. Ciekaw jestem czy Grupa Trzymająca Władzę ma przyszykowaną jakąś odpowiedź na tę okoliczność. Piszę o tym w kontekście wypowiedzi Prezesa Ripple o wdzięcznym amerykańskim nazwisku Garlinghouse, który wspomniał bodajże w styczniu „Cieszę się że jesteśmy częścią Nowego Porządku Świata”. Sam token xro produkowany przez firmę to porsche w stosunku do bitcoina. Szybki, skalowalny – idealny jako cyfrowy pieniądz. Sama firma podejrzewana o sponsorowanie przez Rotschildów w gronie współudziałowców ma między innymi Microsoft, Santander Bank, MoneyGram. Ogólnie pomimo trudności legislacyjnych w stanach, uruchomiła korytarze płatności z Azją, Afryką, Ameryką Południową, Ameryką Łacińską i częściowo Europą. Być może podejrzenia moje są chybione, być może Autsajder posiada jakąś wiedzę w tym temacie

  12. Bardzo dobre i treściwe artykuły, dziękuję!
    Jednak w swej skromnej wiedzy nie jestem pewny czy dobrze rozumiem – odnosząc się do tweet’a „rynek UST pękł”.
    W ostatnim czasie rentowności UST leciały na łeb, na szyję, to wynika z pozbywania się papierów przez pozostałe pionki na szachownicy, a jedynym nabywcą stał się menadżer zielonego papieru?

  13. Dzień dobry, mam pytanie co się dzieje ostatnio z kursem złota? Srebro też doświadczyło zrzutu. Czy to jest ostatnia linia obrony systemu fiat poprzez masowe tworzenie krótkich pozycji na te metale? O platynie to już nie wspominam…

    No i pytanie czy kontraktowy long z odległą ceną likwidacji na złocie da radę bo widzę że w mennicach już się braki zaczynają.

    Dziwi mnie ostatnie umocnienie dolara mimo dalszej niskiej ceny ropy. Ale to pewnie przez to, że wszyscy uciekają do zielonego papieru. Przy takim popycie na dolara ciężko będzie żeby ten system się rozpadł. Ale czas pewnie pokaże że szaleńczy druk przez USA nie wyjdzie nikomu na dobre. Jeśli do tego dojdzie to będzie bardzo spektakularnie 😀

    1. Proszę się zastanowić, czy w Republice Weimarskiej drukowano papiermarki dlatego właśnie, iż był na nie „taki popyt”, czy może dlatego, że ktoś w drukarni nie miał co zrobić z wolnym czasem? Dla jasności, dzisiejszy popyt na dolary jest o niebo większy, niż popyt na papiermarki w Weimarze.

      Jeśli natomiast ktoś wciąż uparcie pragnie tkwić w świecie iluzji, to Autsajder uprzejmie odsyła do business-insiderów.

  14. wszyscy obkupili się futures na srebro i złoto i teraz w panice chcą zamknąć kontrakty na plusie i przejść na fizyka?

    1. Mówisz – masz.

  15. Czy autsajder zna może sklep/dealera/stronę na terenie naszego wesołego kraju (lub coś z UE co wysyła do nas) gdzie jeszcze można dostać żółte i srebrne barbarzyńskie relikty? Lub ewentualnie którą stronę/dealera obserwować, bo tam najszybciej mogą wykonać dostawę? Przez ostatnie parę dni byłem poza dostępem do domowego komputera i nie było jak zrobić zakupów a ulica chyba przeczyściła wszystko co się dało…

      1. Nie tylko – wiadomo, kto mógł to kupował co się dało i gdzie się dało. Tym bardziej, że wszystkie banki centralne uruchomiają drukarki w trybie ULTRA-HIPER-TURBO i każdy się zaczyna bać 2wu cyfrowej inflacji…
        Cóż, niedługo mają w kilku miejscach „ponoć” (tak mi w odpowiedziach na zapytania mailowe pisali, m.in na tavexie) zrobić dostawy, więc może gdzieś jeszcze srebrny i złoty bulion uda się dorwać.

  16. An ounce of gold will cost $10,000 as soon as global currencies crash and central banks have to appeal to a gold-backed monetary system, according to Byron King, editor of Jim Rickards’ Gold Speculator.

    1World’s 5 largest gold nuggets that haven’t been melted down
    “If you take the global money supply, back it with 40 percent gold, you need $10,000 gold to make the math work, and that’s just using a 40 percent backing,” he said in an interview with Kitco News on the sidelines of the annual event set by Prospectors & Developers Association of Canada (PDAC). “And it has to do with the eventual demise of modern currencies.”

    The analyst didn’t specify the timeframe for the gold price surge from the current $1,325 per ounce, but stressed that it would have to happen, as the current cash bubble, consisting of dozens of trillions in USD, cannot exist forever.

    “It’s kind of like a story about the man who went bankrupt, slowly at first and then all of a sudden. It’s the same thing with the US dollar, with the euro, with the yen. We’ve created trillions and trillions, dozens of trillions, almost hundreds of trillions of dollars, of obligations that simply can never be repaid. It will have to happen,” the analyst said.
    —…—
    Platinum and gold mines in South Africa, which together make up the world’s biggest precious metals industry, are gearing up to try and minimize a local outbreak of the coronavirus that could disrupt operations where hundreds of thousands of people work in close proximity.

    Companies including Anglo American Platinum Ltd. and Sibanye Stillwater Ltd. are preparing a range of measures,…

    The platinum group metals industry employs about 164,000 people in South Africa. The gold industry, even though it’s in decline, has 95,000 workers. Together they generate about 200 billion rand ($12 billion) in sales annually and the metals are among the country’s biggest exports.
    …“We’ve ordered massive stocks of this and will be vaccinating earlier than probably the rest of the country,” said Charmane Russell, a spokeswoman for the Minerals Council.

    https://mybroadband.co.za/news/business/343099-south-african-mining-sector-prepares-measures-against-coronavirus.html
    —…—
    South Africa’s biggest labor organization and the nation’s main business lobby are pushing the government to find a way to utilize an unemployment fund with assets of about $11 billion (R182 billion) to fight the effects of the coronavirus outbreak.
    https://mybroadband.co.za/news/trending/342981-south-africa-told-to-use-r182-billion-jobless-fund-for-coronavirus.html
    —…—
    Facebook, Microsoft and Google join forces to fight coronavirus misinformation…
    Microsoft’s LinkedIn and Google’s YouTube also are part of the group.

    https://mybroadband.co.za/news/internet/342971-facebook-microsoft-and-google-join-forces-to-fight-coronavirus-misinformation.html

    Facebook, Microsoft and Google join forces to fight coronavirus misinformation
    Facebook Inc, Alphabet Inc.’s Google, Microsoft Corp., Twitter Inc. and Reddit said they are teaming up to provide accurate information about the coronavirus and the Covid-19 illness it causes.
    mybroadband.co.za
    UP TO 7th or 8th March 2020 Trumph was saying in Twitter „IT’s a HOAX” no danger

    85 confirmed cases of coronavirus in South Africa [READ INFECTED with FLUE!!!!]

    After reading ALL info available:
    But DRASTIC POLITICAL emergency measures have been implemented allowing for transfer of money, taking UNEMPLOYMENT and PENSION FUNDS (see above links) plus other, and maybe even our savings, to utilize for BUSINESS ($) in recession.
    While infected Presidents are not worried about their health and still performing their „DUTY”.
    Read between lines to see the REAL „content”.
    I have allergic cathar in years and no-one called for Emergency state…and I had also a flue many many times (and you, and others).
    Few thousand people infected with flue in the entire world DOES NOT MAKE a PANDEMY. It’s rabbish, that serves other purpose (quietly)!
    It’s stealing in a „white day” in process.

    Meanwhile US is printng 1 bln $ for US citizens, and 1.2 trillion for the rest of the world (sic!) and to buy gold and plat from SA.
    So seems that elites will be ready for reset.
    A

  17. Porozumienie Saudów i Persów o którym Pan wspomina w niedługim czasie przekształci się w namiętny romans w postaci kalifatu islamskiego stanie się to wtedy kiedy „Kiedy czarne ptaki nie dotykając ziemi zadadzą cios Persji szykuj się mądra i głupia panno na przyjście twojego Pana odwiecznego” (św księgi z Guadelupe, San Bartolo).

    Wygląda na to że plan brata reprezentującego stowarzyszenie cyrkla i ekierki Alberta Pike zaczyna wchodzić w decydującą fazę, a słowa Henry’ego Kissingera w odniesieniu do państwa położonego w Palestynie będą bardziej zrozumiałe.

    Odnoszę wrażenie,że mikrob jest malutkim listkiem figowym dla działań, które odbywają się za kurtyna a nie są przeznaczone dla oczy gojów. Działania które się obecnie odbywają mają znamiona porządkowania rubieży przed zbliżającymi się właściwym czasem. Nadchodzącym czasem wojen, kataklizmów, kryzysów społecznych i finansowych. Panie autsajder czy zastanawiał się Pan jaki będzie tego koniec ?

    1. Z całym szacunkiem, ale dlaczego, do ciężkiej cholery, nawet Czytelnicy bloga uparcie upatrują w scenariuszach pisanych przez Grupę Trzymającą Władzę dalszego rozwoju wypadków? Plany Heinza Kissingera, jak i innych Brzezińskich odchodzą na śmietnik historii wraz z całą Grupą Trzymającą Władzę, której wyczerpała się darmowa karta kredytowa.

      1. Szanowny Panie.

        To pewnie wynika z tego, że niektórym Czytelnikom nadchodzący czas jawi się znacznie gorszym, niż „Wielka Wojna”.
        Na wojnie można spekulować, tanio kupić – drogo sprzedać. Zawsze to jakaś szansa dla ludzi „zaradnych i obrotnych”…
        Stąd to wypatrywanie choćby małej „dużej wojny”.

      2. To co obecnie widzimy jest teatrem dla mas, a właściwe wydarzenia na które należy zwrócić szczególną uwagę są w innym miejscu.

  18. A co Autsajder uważa o ewentualnej możliwości sojuszu Usa z Rosją przeciwko Chinom.
    Wczoraj Gregory Mannarino zarysował taki scenariusz. https://www.youtube.com/watch?v=p0ynP6VtA0Y
    Jakoby obniżka cen ropy miała się opłacić bankowi centralnemu Usa, w ten sposób, że Fed wykupi w formie bailoutu całe zbankrutowane sektory – wiele prywatnych firm. Za wydrukowane z powietrza papierki przejmie wiele własności prywatnej. Gdyby miał się taki sojusz potwierdzić, to oznaczałoby koniec sojuszu Chin z Rosja, a tym samym koniec marzeń Chin o złotym pieniądzu. Reakcja cen złota w ostatnich dniach by taki scenariusz potwierdzała.

    1. Są dwie możliwości: albo Czytelnik sobie żartuje, albo kompletnie nie jest obeznany z treścią bloga i komentarzami zamieszczanymi przez Autsajdera. Przytoczony tutaj przez Czytelnika scenariusz grzany jest już od dawna przez wielce czcigodnych doktorów nauk geopolitycznych, którzy najwyraźniej nie są obeznani z realiami i przez lata tkwili w świecie iluzji, że indeksy na giełdowym cyrku są skorelowane z siłą gospodarek. Dla jasności, chiński złoty juan zostanie intronizowany jednocześnie i w pełnej koordynacji z intronizacją rosyjskiego złotego rubla, które przypieczętują losy dolarowego standardu wolframu.
      Jako pokutę proszę 3 razy przeczytać od deski do deski wszystkie blogowe wpisy, włącznie z komentarzami Autsajdera.

      1. „Dolarowy standard wolframu” – nie wiem czemu ale usmarkałem ze śmiechu monitor czytając ten fragment 😀

        Ciekawe kto się za autorem bloga kryje tak naprawdę i skąd ma takie dobre info… Ale może lepiej nie wiedzieć – jak to mawiają „mniej wiesz, krócej zeznajesz”, no i autor dłużej popisze w spokoju.

      2. Mój ostatni post tutaj. Puść go proszę.
        Mam swój rozum. Nie przyjmuję twierdzeń Autsajdera jako prawdy objawionej.
        Czytam wiele źródeł i podaję wam tu inne spojrzenia np. Dylewski, Mannarino.
        Nie rozumiem jak można być tak pewnym swojej nieomylności jak Autsajder.
        Właśnie Arabia przybiła sztamę z Rosją, żeby dobić łupki w Usa, a może się okazać, że Arabia dobije siebie, a Fed wykupi za bezcen zbankrutowane przedsiębiorstwa. Zapłacą podatnicy.
        Chiny niby już są dogadane z Rosją, a może się okazać, że Rosja ich zdradzi i zostaną same.
        Jest wiele opcji i nie da się powiedzieć na 100% co się wydarzy.
        Ten blog postrzegam jako naganianie na złoto. Żebyście się kiedyś nie obudzili z wszystkimi oszczędnościami w postaci złota, które traci z roku na rok, a wam ucieka hossa sprzed nosa na akcjach.
        W sumie komuś muszą opchnąć całe te złoto jak się wybije ponad szczyty. Może taka jest rola tego bloga. Ja stąd zmiatam, coś tu nie ładnie pachnie w tym kąciku wzajemnej adoracji.
        Ludzie miejcie umysły otwarte i nie przyjmujcie na wiarę to co wam podają na tacy.

        1. Dla jasności, Autsajder, jak już zaznaczył z zakładce „O autorze” pkt 4, nie jest nieomylny.
          Komentarza Czytelnika naturalnie nie godzi się ignorować. Wtórując mu, można nawet dopowiedzieć dosadniej:

          „Na całe szczęście, my, wraz z naszym umiłowanym Sekretarzem, w te wszystkie autsajderowe bzdury wierzyć nie musimy i wciąż z całą stanowczością będziemy upatrywać w naszych najpłynniejszych aktywach wysokiej jakości UST o świetlanym ratingu AAA jedynej i najznakomitszej bezpiecznej przystani. Pozwolą nam one schronić nasz uciułany kapitalik na czas przejściowej i, jakżeżby inaczej, cyklicznej dekoniunktury, tak ażeby w stosownym czasie na giełdowym cyrku ponownie obkupić się w papierowe akcje po taniości. Wszak tylko kretyn by pomyślał, że czekać nas może inna rzeczywistość niż ta, z którą już dwukrotnie mieliśmy do czynienia w ostatnich latach. Już niebawem, po drobnych turbulencjach pompowana będzie kolejna papierowa bańka, dzięki czemu nasza ekonomia będzie mogła dalej kręcić się w najlepsze, co jest naszym najprzedniejszym celem i priorytetowym zadaniem.”

          1. Nie wiem, dlaczego kolega Specoolator się obraża, nie ma to sensu. Nie wydaje mi się również, że Autsajder uważa swoje przemyślenia za prawdę objawioną. Sam widzę w nich bardzo ciekawe analizy, które mają sens. Czy się sprawdzą, czy nie – nie wiem. W mojej opinii tak, tylko nie wiem w jakiej perspektywie czasowej (po prostu mój mały móżdżek nie ogarnia ciągłego wzrostu zadłużenia jako recepty na wszystko).

            Ciekawi mnie jednakże opinia Autsajdera na temat przyszłości czarnej mazi. Czy jest to koniec branży? Czy też Autsajder uważa, że raczej łupkowy sektor się zawali, a reszta będzie żyła długo i szczęśliwie (no, najbliższe 20-30 lat) aż energia odnawialna będzie w stanie realnie ją zastąpić.

      3. O dwa slowa za daleko (a wlasciwie nawet cztery): zloty juan i zloty rubel. Wypadaloby teraz dodac cos wiecej, bo to pierwsza tak smiala bezceremonialna deklaracja, we wszystkich wczesniejszych wpisach ze strony Autora padaly tylko ogolniki o nowym zlotym standardzie a tu nagle takie mocne konkrety. Zwlaszcza jedno szokuje wbrew pozorom: po co mnozyc byty poza niezbedna potrzebe? Przeciez to bylaby tylko zbedna konkurencja wsrod tego, co w zalozeniu mialoby reprezentowac dokladnie to samo. Czy koncepcja jednej globalnej waluty zlotej spalila na panewce przez spory na gorze?

  19. Panie Autsajder kiedy przewidujesz że system miej więcej (koniec Amerkańskiego mocarstwa) się zawali i jakie zalecenia sugerujesz.
    Już Helicopter Money a to pomoże na krótką chwilę
    Co przewidujesz hiperinflację, deflację czy coś innego brak żywności leków anarchia jaki zalecenia sugerujesz?

    1. Jeśli z lokalnych banków nie można wyciągnąć gotówki, na nowojorskim Dolnym Manhattanie pozamykane są knajpki, a pracownicy Forda przestali chodzić do roboty, to znak, że zabawa w mocarstwowość dobiegła końca. Przewidywań zachowań ludzkich Autsajder nawet nie zamierza się podejmować. Jeśli zaś chodzi o losy zielonej waluty, to będzie to Weimar na sterydach, by nie powiedzieć na afgańskiej heroinie.

  20. Szanowny Autsajderze, mam pewne zwątpienie co do zakupu. Czytałem Twoje wcześniejsze artykułu i również jestem takim małym goldubiem. Tylko co z tym srebrem? Ratio złoto srebro 1/120 mnie zdumiewa. Jakbyś miał na dzień dzisiejszy kupić 1 uncję złota a 120 uncji srebra, co byś zakupił?
    Dzięki z góry 🙂

    1. A jak kiedyś przyjdzie prawdziwa bida i trzeba będzie oddać metal za bochenek chleba to co będzie lepiej oddać – jedną ze 120 monet srebra czy jeden jedyny krążek złota? Nie napalajcie się tak na to złoto, Autsajder nigdzie nie napisał, że nie może jeszcze mocno spaść. Póki ceny ustalają papierowe kontrakty na comexie to wszystko jest możliwe – nawet 1oz za 1000 $.

    2. Co bardziej uważni czytelnicy mogą się domyślać, że Autsajder nie jest goldbugiem, a raczej preferuje księżycowy metal, czego wyraz dał w artykule „Mirra, kadzidło i gold futures” 😉 Choć oczywiście mogę się mylić i wpis Autsajdera może być tylko zasłoną dymną. Tymczasem pozdrawiam Dżentelmena 🙂

  21. Szanowny Autsajderze,

    Teraz widać na rynku przerażający brak płynności i póki co „cash is the king”. Rozumiem, że nikt nie ma szklanej kuli, ale jak Autsajder myśli – ile czasu minie, zanim z tej fazy przejdziemy do „Weimara na sterydach”? Przecież już ludzie nie pracują, nie dostają wynagrodzenia, a kredyty trzeba płacić.. Więc prawdopodbnie będzie trzeba wysłać pieniądze na ulicę – to wtedy będzie ten timing?

    Serdecznie dziękuję

    1. W „greatest economy ever” pieniążki będą wysyłane na ulicę planowo od kwietnia. Kiedy z kolei można spodziewać się tabliczek z cenami 40$ za rolkę najprzedniejszych papierowych aktywów, Autsajder nawet nie próbuje spekulować. Terminy nie grają wielkiej roli, choć bieg wydarzeń postępuje ostatnimi czasy błyskawicznie.

  22. Jest pytanko? Czy rząd może opodatkować barbarzyński relikt przeszłości, że każdemu zjadaczowi chleba odechce się takich numerów jaki My chcemy wykręcić?

    1. W nowym standardzie złota w żywotnym interesie banku centralnego będzie zaoferowanie jak najwyższej ceny, nazwijmy to roboczo, „skupu” żółtego metalu, tak ażeby zachęcić posiadaczy metalowego kapitału to inwestowania w obrębie gospodarki, nad którą sprawuje pieczę ów bank. Rządy nie będą miały wiele do powiedzenia, gdyż w Nowym Paradygmacie same zostaną drastycznie ograniczone. Od wykręcania numerów natomiast, są panie telefonistki.

  23. Może nawet skonfiskować, jak kiedyś w USA. Za to Pan nie musi kupować złota pieniądzem elektronicznym.(zostawiajacym pamiątkę zakupu w systemie bankowym) oraz wydawać powyżej 15k euro jednorazowo.

  24. Może podyskutujmy jakie skutki dla Polski i nas szaraków będzie miał upadek zielonej waluty ?
    Polski dług zaciągnięty w dolarach będzie można spłacić w 5 min. Jak to się będzie miało do migracji kapitału ? Wszyscy uciekają do dolara, który za chwilę nie będzie nic warty..co wtedy?

  25. Już od dłuższego czasu śledzę blog i niesamowicie się cieszę że kiedyś przez przypadek na niego natrafiłem. Starałem się „zarazić” (choć w dobie dzisiejszych wydarzeń to złe słowo) informacjami w nim zawartymi inna osoby. Niestety większość osób mnie po prostu olało. Wczoraj na służbie 2 osoby się do mnie zwróciły, że „wykrakałem”.
    Najgorsze jest jednak co innego. Próbowałem wczoraj poruszyć temat i zagadać ponownie coś na temat ekonomicznych skutków mikroba. Ogromna ilość osób patrzy w ogóle nie wiąże faktu przestoju w gospodarce z możliwymi problemami. Nie wspomnę już o jakimś kryzysie światowym …

    1. Też jestem tym zdumiony. Zagajam rozmowę i już po chwili wiem, czy człowiek wie co się dzieje, czy nie. Zdecydowana większość nie wie. Nie zdziwiłbym się, gdyby wirus był wyprodukowany, a ktoś wiedział, że ludzie przełkną wszystko i nie miał większych skrupułów.

      1. Duch autsajderyzmu nigdzie lepiej się nie realizuje, jak z dala od tłumów bubble-insiderów, którzy zawsze stanowić będą przytłaczającą większość, czym Autsajder kompletnie nie zaprząta sobie głowy.

  26. Co za kunszt, co za smak. Aż dziw bierze Autsajderze, że tak mała grupka miała okazję zapoznać się z Twymi nieprzebranymi, nad wyraz trafnymi przewidywaniami.
    Łączenie poszczególnych elementów układanki okraszone soczystym językiem. Chapeau bas!

    No dobrze, a teraz trochę poważniej.
    Autor bloga przygotował się. To prawda. Przygotował się odpowiednio punktując w poszczególnych zakładkach ewentualne obiekcje. Bo przecież – nie namawia, może się mylić i w sumie jak Ci nie odpowie to przecież: „O autorze”, pkt 2.
    Czytelnicy jak widać po wpisach doceniają wysublimowany styl Autora i wyławiają z mgły drogę ku świetlanej przyszłości swoich finansów. Ba, złotej przyszłości. Choć.. zaraz, zaraz przecież nikt tu do niczego nie namawia, ani tym bardziej nie sugeruje. A to, że w sumie jeśli prognoza się sprawdzi to bogaci, którzy już mają kupę zółtego kruszcu będą obrzydliwie zasobni ma mi przeszkadzać?
    Naprawdę? A może chodzi o coś innego i tym, który będzie wygranym jest ktoś subtelnie „nie-sugerujący” ładunek szlachetnego metalu na pokład?
    Wszak ten rodzaj przekazu ma trafić do ludków z zasobną sakiewką, którzy przecież poczują się jak Wybrańcy, którzy dostąpili niedostępnego i pomnożą swoje sowite zasoby po tysiąckroć!
    Akurat tych, którzy chcą pomnożyć swoje sakiewki w sakwy, ba wozy pełne sakiew mi nie żal. Wszak z pewnością są zabezpieczeni i zwyczajnie obudzą się pewnego dnia ze świadomością, że słono przepłacili za kunszt i artyzm słowny jak też intelektualny swego „guru”.

    Problemem tu jest fakt, że część z tych ludzi to zwykli Kowalscy, którzy tu trafią i za resztę swoich oszczędności próbując jakoś zarobić, zabezpieczyć się, bo czasy trudne – straci wszystko, gdy kurtyna opadnie a zakupiony metal o liczbie atomowej 79 jakoś nie wiedzieć czemu aż tak cenny nie będzie.
    Swoją drogą, czy przypadkiem rozwiązaniem zagadki Iluzjonisty nie jest coś na kształt „Gold Bug”?
    Nie żebym coś sugerował, tak tylko ptaszki ćwierkają..
    A na koniec słowny Twój kunszt doceniając sparafrazuję pewną piosnkę”

    „Panie Autsajdzerze, dobrze jest?”

    1. Autsajderowe serduszko nie posiada się z radości na widok tak przeuroczych słów pochwały.

      No dobrze, a teraz trochę poważniej. O ile Autsajder w żadnej mierze nie ośmieliłby porównywać swojego wierszoklectwa z piórem Hermana Melville’a, niech poniższa analogia stanowi swojego rodzaju ilustrację tego, o czym tu mówimy. Słynne dzieło „Moby Dick” opowiadające o szaleńczej pogoni kapitana Ahaba za owianym legendą białym kaszalotem, urosło do rangi wielorybniczej epopei, która jak żadna inna powieść opisywała realia ówczesnego świata wielorybników. Podobnież Autsajder wpadł pewnego popołudnia na pomysł gromadzenia dawnych i aktualnych informacji, powszechnie dostępnych artykułów, bieżących przemyśleń, komentarzy, ploteczek i innych takich, celem napisania w swoim czasie jakiejś nowelki opisującej zmierzch potęgi papierowego bogactwa, której zręby tworzą się już na kartach niniejszego bloga. Tym samym, insynuowanie, iż Autsajder ma jakiś niecny plan przechytrzenia wszystkich Czytelników wespół z bankami centralnymi, które chce „ubrać” w żółty metal, po czym stać się jedynym na świecie „wygranym”, kiedy to jednym blogowym wpisem zdewaluuje wartość całego metalu na świecie do zera, jest mniej więcej takim samym nonsensem, jak przypisywanie Hermanowi Melvillowi chęci wywołania swoim dziełem ogólnoświatowej paniki, by wszyscy w szaleńczym pędzie ruszyli po zakup wielorybiego spermacetu, gdyż kilka lat wcześniej usłyszał od jakiegoś swojego znajomego, że w rodzinie Billa Rockefellera urodził się chłopczyk, któremu rodzice nadali imię Jasio.

      Jeśli Autor powyższego komentarza jest szczerze zatroskany o stan posiadania i kieszenie Czytelników autsajderowych treści, to niniejszym proszę ich skierować w otwarte ramiona konsultantów majątkowych, profesjonalnych doradców inwestycyjnych, czy znanych ze swej niezależności handlowców, którzy trzepią gruby hajs mówiąc innym co mają zrobić ze swoimi pieniążkami. Autsajder zaś w dalszym ciągu będzie pisał swoje, mając w przysłowiowym poważaniu wszystkich ekspertów, czy spekulantów, którzy upatrują jedynie okazji, by „kupić tanio i sprzedać drożej” jeszcze większemu frajerowi niż oni sami.

      Reasumując: nie ma na tym świecie dostatecznie głębokiego nosa, w którym Autsajder mógłby mieć to, co inni robią ze swoimi pieniążkami. Jedyną zaś korzyścią materialną, którą Autsajder czerpie z niniejszego bloga, są grube miliardy, którymi Czytelnicy zapychają autsajderową skarbonkę
      https://businessoutsiderpl.wordpress.com/skarbonka/
      które to bogactwo koniec końców Autsajder ku swojej uciesze najzwyczajniej w świecie przepija.

  27. Witam, na początku gratuluję autorowi tego arcywartościowego bloga. Od lat nawołuję bliskich i znajomych do otworzenia oczu, ale oni żyją zawsze czymś innym, w chwili obecnej medialną infekcją… Brak słów. Nurtuje mnie czy ten mikrob jest po to, żeby przeprowadzić reset w sposób kontrolowany? Czy wszystkie strony za kurtyną się na niego „umówiły”? Jeśli Chiny nic nie wysyłają do US/Europe za śmieciowe waluty, to co robią ze swoją produkcją, składują ją? Będę wdzięczny z odpowiedzi.

  28. Właśnie przeczytałem wpis: Pan Akronim (22 marca 2020 o 18:27).
    Jest on na tyle frapujący, że obliguje mnie do napisania poniżej kilku zdań komentarza.
    W ogóle nie wiem, jak mam „podziwiać” zawartą we wpisie ironię, która potrafi spłycić wszystko.
    Gdy dzieją się sprawy ważne, które zapewne wpłyną na obraz świata, ktoś doszukuje się w artykule (zresztą nie tylko w tym) „drugiego dna”, czyli kryptoreklamy złota. Czy zatem należałoby uchylić kapelusza wobec takiej przenikliwości?

    Pada właśnie dotychczasowy system monetarny (pod ciężarem własnych zobowiązań), i coś innego powinno go zastąpić, tylko nie bardzo wiadomo co. Złoto wydaje się naturalnym i w miarę neutralnym następcą dla wielu, bo znana jest jego rola i znaczenie w przeszłości. Z drugiej jednak strony, znając przeszłość wiadomo, że wcale nie jest to wybór idealny. Być może do złota będzie jakieś nawiązanie, bo teraz jest ono kojarzone pozytywnie (w przeciwieństwie do obecnego systemu), ale nie sądzę żeby nastąpił realny powrót do niego. Uważam raczej, że złoto będzie pewną wyolbrzymianą cechą nowego systemu, przez co nie będzie się on wydawał całkiem obcy. Możliwe, że złoto posłuży jedynie do rozliczeń międzywalutowych (pomiędzy bankami centralnymi). Zresztą, jak będzie, to zapewne kiedyś się sami o tym przekonamy.

    Wrócę teraz do troski o czytelników (w tym mnie), którzy (po przeczytaniu tego i wcześniejszych artykułów) mają podobno rzucić się na złoto. Od kogo kupią? Od innych czytelników, od firm handlujących tym towarem, a może od jakiejś mennicy (nawet państwowej). Autorowi wpisu jest nieco żal tych czytelników, którzy zakupią złoto, ale nie jest jasne czy również tych, co je sprzedadzą.
    Wśród kupujących, Pan Akronim rozróżnia bogatych i „zwykłych Kowalskich” (biedni i tak nie kupią). Jak podkreśla, tych pierwszych „mi nie żal”, natomiast martwi się o tych drugich. Rozumiem, wymagają większej (tj. NIErównej) opieki i ochrony, chociaż nie wiem czyjej, zapewne autora wpisu. A czy Pan Akronim wziął pod uwagę, że ceny złota mogą rosnąć lub spadać, a wówczas ci którzy zyskują lub tracą, zamieniają się rolami. Troska dotyczy więc Kowalskich sprzedających, czy kupujących? Jeśli kupujących (jak się wydaje z wpisu), to co z Kowalskimi sprzedającymi? Nie żal już ich? Jak widać, wszystko można sprowadzić do absurdu. 🙂

    Na koniec uwaga ogólna. Prawie wszystkie rewolucje (udane i nieudane) były przeprowadzane w trosce o ludzi, o ich „wolność, równość i braterstwo” (jawnie lub nie). Inaczej liderzy nie zmobilizowaliby dostatecznych sił do obalenia władzy. Natomiast po zwycięskiej rewolucji tworzona jest (oczywiście mimochodem) nowa piramida władzy, którą będą próbować obalić kolejni poszkodowani (nowi rewolucjoniści). Samo życie.

    1. Naftowe nieporozumienie? Celowe? Wątpię.
      Nie dość, że olej historycznie niski, to jeszcze Rosjanie nie mają go gdzie sprzedać.
      Już raz Jankesi wykończyli Sowietów niskimi cenami ropy, doprowadzając do bankructwa całe imperium wraz z przyległościami.
      Rosja w dużo większym stopniu jest uzależniona od cen surowców niż Ameryka. Łupki to tylko mały fragment gospodarki US. A wartość dollara będą utrzymywać jak długo się da, innymi sposobami, bez protezy łupkowej.

  29. Moi drodzy, co się stanie jeżeli amerykańska centrala zdumpinguje cenę złota poprzez częściowe uwolnienie rezerw? Popyt ulicy przestaje mieć wtedy większe znaczenie. Oni mają tyle złota że mogą zrobić z kursem spot co chcą i nie potrzebują do tego oszustwa na kontraktach. Chyba że te wszystkie oficjalne dane o rezerwach bez zewnętrznego audytu są wzięte z powietrza. Nikt tak naprawdę nie wie ile złota jest w Fort Knox. Czas zweryfikuje. Pozdrawiam.

    1. Dodajmy do tego persów oraz arabów którzy na pewno będą chcieli zabezpieczyć się przed załamaniem gospodarki oraz rynku walut u siebie a rezerw fizycznych na pewno mają sporo bo nie dawali się zrobić w konia na kontrakty.

    2. Ale zdumpinguje i zacznie sprzedawać w dolarach? Które teraz emituje na potęgę? W takiej sytuacji należy odpowiedzieć na pytanie co szybciej się skończy – dolary, które można drukować (elektronicznie), czy złoto, które należy wydobywać w kopalni?

      Taki dumping ceny złota przyspieszy jego akumulację przez inne kraje. Utrata złota przez US będzie kolejnym argumentem za obniżeniem wiarygodności gospodarki i waluty tego kraju.

      1. Musieliby rzucić je NAGLE i SZYBKO na rynek. WSZYSTKIE zasoby jakie mają – pod warunkiem, że jest tego naprawdę dużo.
        Cena złota na rynkach światowych załamałby się i takie kraje jak Rosja i Chiny, które nagromadziły w swoich skarbcach ogromne zapasy nagle utraciłby lata swojej pracy zamrożonej w żółtym metalu.

  30. Tylko jak dolar padnie to padną wszystkie banki centralne ze swoimi rezerwami w dolarach i to nie tylko anglosaskie! A Amerykanie mogą wprowadzić nowa walutę wymienialną na dolary tylko dla własnych obywateli i co na to reszta świata?

    1. Izrealesko-amerykańska inżynieria finansowa będzie bronić dolara do upadłego. A co do fizycznego złota to już są ceny rzędu 1900-2200$ (8-9k PLN) w mennicach, z odległym terminem dostaw. Kto się spóźnił ten może sobie tylko pluć w brodę. Jeszcze niedawno fizyka można było wyrwać w cenie poniżej 6k PLN.

  31. Szanowny Panie Draghi
    Spieszę z wyjaśnieniem co to jest „kwodra” gdyż..albowiem..poniekąd..może to skutkować…..
    a bżda wżdyć masochistą nie jestem.Owóż takim mianem moja ciotka określała ćwierćdolarówkę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s