Czarny goniec i jednoręki bandyta. Część 1. – Debiut

Kolejna Trzecia Wojna Światowa z Iranem już dawno za nami, toteż Autsajder może teraz na spokojnie dodać swoje trzy grosze, by nieco uzupełnić obraz gry rozgrywanej przez światowych graczy na bliskowschodniej szachownicy. W przeciwieństwie jednak do czarno-białej królewskiej gry, rzeczywistość jest znacznie barwniejsza, tak iż niekiedy nawet trudno do końca rozeznać jacy szachiści kryją się za różnokolorowymi bierkami.

Na wstępie darujmy sobie omawianie całej przebogatej historii Iranu, wszak przykładowo niegdysiejsze próby inwazji Iranu na Grecję kompletnie nie przystają do obecnych realiów, a i nawet wdzięczność Żydów za wyzwolenie z irackiej niewoli (za co ajatollahowie z pewnością do dziś plują sobie w brody) gdzieś tak jakoś uleciała. Niczym skoczek przeskoczmy zatem do czasów nieco bardziej nam współczesnych, mianowicie do początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to zachwycający swoją grą Czarodziej z Rygi w szachowym pojedynku z Izaakiem Birbragerem w spektakularny sposób doprowadził do zwycięstwa, poświęcając w tym celu swojego czarnego hetmana, które to posunięcie znać powinien każdy amator szachów. Wróćmy jednak do naszej obecnej rozgrywki na bliskowschodniej szachownicy. W 1951 roku, czarne bierki wysforowały sobie na hetmana perskiego ambicjonera, któremu nie podobały się dotychczasowe perskie kontrakty z British Petroleum, zagarniającym niemal cały dochód z pompowania czarnej mazi czarnych. Próba renegocjacji kontraktu wywołała natychmiastowy sprzeciw Brytoli, którzy to wespół ze zdwojonymi wieżami białych dyskretnie zasugerowali ówczesnemu białemu królowi, iż czarne zaczynają pogrywać sobie w czerwone i czym prędzej należy zrobić z tym porządek. Tym samym, białe rychło przejęły inicjatywę i, rozpętawszy kolorową rewolucję w Teheranie, obaliły niepokornego hetmana i zrobiły czarnym szacha, tak ażeby przez kolejne lata trzymać bierki czarnych na związanej pozycji. Po ćwierćwieczu manewrów i krótkiej roszadzie roku 1979 w obozie czarnych, celem kontynuowania gry przeciwko czarnym, białe zaczęły grać „na sztuczki”, czego kunsztu dowiodły już w niejednej partii z innymi przeciwnikami. W pierwszej kolejności białe wykorzystały figurę grającą nominalnie dla czerwonych: jak na służalczego skoczka przystało, pan Husajn w podskokach angażuje się w brutalną rozgrywkę z czarnymi, w czasie której otrzymuje ze strony białych pełne wsparcie przy bojowym zastosowaniu broni masowego rażenia, wliczając w to zaopatrzenie w broń biologiczną, jak również pełne wsparcie logistyczne przy gazowaniu czarnych. Natomiast w czasie, kiedy to skoczek Husajn zajmował coraz to nowe pola na szachownicy, białe, łamiąc swoje embargo na dostawy broni do czarnych, cichcem dozbrajały swoich oponentów, wszak Grupa Trzymająca Władzę NIE PRZEPUŚCI ŻADNEJ OKAZJI, by korzystać na wspieraniu wszystkich stron konfliktu, bez względu na to, jakiego koloru bierkami rozgrywana jest partia, czy to czerwonymi, czy to brunatnymi, czy jakimikolwiek innymi. Czarę goryczy czarnych przepełnił „incydent” z udziałem krążownika białych, którego rakieta trafiła w samolot relacji Teheran-Dubaj, zbijając czarnym 290 pionków w przelocie – gruby błąd, którego echa pobrzmiewają również w obecnej fazie gry. Mając natomiast w pamięci, iż czarne od tysiącleci stwarzają zagrożenie dla całego demokratycznego świata, białe już od bitych czterech dekad utrzymują wobec czarnych sankcje gospodarcze, na wszelki wypadek otaczając jeszcze czarne bierki szczelnym kordonem białych wież.

Iran want

Nim przejdziemy do dalszego etapu naszej rozgrywki, zróbmy małą dygresję, której powtarzania nigdy nie dość. Jak niektórzy spośród Czytelników zdążyli już zapewne się zorientować, Rada Doradcza Federalnych Standardów Rachunkowości, która określa zakres przejrzystości finansowej rządu białych, w październiku 2018 roku przyjęła Standard 56, które to rozporządzenie stwierdza, iż troska o bezpieczeństwo narodowe PRZEWAŻA nad koniecznością zapewnienia przejrzystości finansowej wydatków rządu federalnego opinii publicznej. Jaki z tego płynie wniosek? Otóż Kongres białych, który do tej pory trzymał rękę na państwowej kasie, czym powstrzymywał urząd króla białych otoczonego najprzeróżniejszymi zbirami przed dyktatorskimi zapędami (wszak cóż zdziałać może dyktator bez pieniążków?), w chwili obecnej de facto utracił swoją najważniejszą funkcję kontroli nad wydatkami publicznych funduszy, których nie tylko przeznaczenie, ale i same źródła finansowania można ukryć pod przykrywką tzw. „bezpieczeństwa narodowego”. Ot, niby taka tam mała roszada, choć w istocie jest ona zmyślenie dokonanym przewrotem, by nie powiedzieć zamachem stanu, która kończy dzieje republiki białych, niczym Ptolemeusz XIII jednym cięciem miecza ścinający ostatnie nadzieje na uratowanie republiki, które jeszcze tliły się w głowie Pompejusza*. W istocie jednak nie chodzi tu nawet o same sekretne fundusze, a o to, kto faktycznie trzyma władzę w rządzie białych. I tak, Amazon sprawuje kontrolę nad chmurą danych agencji wywiadowczych, Microsoft przejmuje kontrolę nad chmurą danych Departamentu Obrony, a FASAB 56 pozwoli na przeorganizowanie całego rządowego aparatu sprawowania władzy, tak aby mogła ona zostać przejęta przez niewybieralne gremia, które mogą zdziałać cokolwiek mroczna dusza zapragnie. Krótko mówiąc, to nie Kongres decyduje już o zatwierdzaniu międzynarodowych traktatów, nie Kongres decyduje, czy białe rozpoczynają nową wojnę, czy kończą starą, nie decyduje jakie figury i którego koloru bierki będą brały w nich udział. Tak długo, jak długo zielona waluta zyskuje akceptację w oczach reszty świata, białe mają sposobność wydawania nieograniczonych środków na najemników, sekretne armie i wszelkie działania, które nie mieszczą się w ramach powszechnie przyjętych standardów międzynarodowych.

Tyle teorii, przejdźmy do praktyki. Wiosną roku 2018, Białe Hełmy wespół z tzw. pozarządowymi organizacjami fingują atak chemiczny w syryjskim mieście Duma, co po raz kolejny staje się pretekstem do zbrojnej odpowiedzi wymierzonej przeciwko syryjskiemu tyranowi. Natychmiast po tym zdarzeniu w Białym Domu grupa hetmanów, spośród których inicjatywą odznaczał się jeden z bohaterów wspomnianej wcześniej afery Iran-Contra, namówiła swojego króla do zdecydowanego działania. W istocie jednak, król białych sam zaczął domagać się znacznie potężniejszych działań odwetowych, czemu stanowczo sprzeciwił się szef Pentagonu hetman Mattis twierdzący, iż swoimi działaniami król może doprowadzić do eskalacji działań w regionie, które mogłyby przybrać niechciany obrót, tym bardziej, że sam Pentagon nie posiadał twardych dowodów użycia broni chemicznej, a wiedzę o samym ataku czerpano jedynie z gazet i fejsa. Koniec końców, kilkadziesiąt godzin po teatrze z użyciem broni chemicznej, z pobliskich okrętów białych i ich sojuszników wystrzelono ponad 100 rakiet samosterujących, które dokonały „precyzyjnego, przytłaczającego i skutecznego” uderzenia. Wśród zabawek znalazły się ponoć również 2 pociski (faktycznie 19 pocisków) nowej generacji klasy JASSM, które to nawet Business Insiderowi „wydały się zadziałać idealnie” . O czym jednak Business Insider zapomniał wspomnieć, to to, iż w istocie owe pociski gdzieś się zawieruszyły w całej akcji, podobnie jak kilkadziesiąt innych, które nie zdołały dolecieć do celu. Business Insiderowi trzeba jednak oddać, że zdobył się na przytoczenie bezpodstawnych twierdzeń czerwonych hetmanów wyliczających łączną liczbę przechwyconych pocisków na 71 sztuk. I zapewne jest w tym ziarenko prawdy, wszak z tego co wiadomo Business Outsiderowi, czerwone, sprawujące faktycznie kontrolę nad syryjskim niebem, przechwyciły pociski białych w liczbie 97, z czego część została zdezaktywowana na moment po wystrzeleniu, wliczając w to nieszczęsny okręt USS Donald Duck, któremu już nie pierwszy raz wyciągnięto wtyczkę z kontaktu. Owe zagranie czerwonych pozostawiło dowództwo białych w ciężkim szoku, jednocześnie uświadamiając ich, iż operowanie białą bronią na dzisiejszym teatrze działań wojennych przestało być trendy, w myśl powiedzonka „never bring a knife to a gunfight” . Tym sposobem, płonne nadzieje na przeprowadzenie szeroko zakrojonej operacji militarnej w dalszej perspektywie przeciwko czarnym spaliły na panewce, podobnie jak stało się to w przypadku szachownicy koreańskiej, kiedy to szachiści operujący żółtymi bierkami z góry zapowiedziały białym, iż militarna agresja wymierzona przeciwko najgrubszemu z Koreańczyków poskutkuje zatopieniem całej floty białych na Morzu Południowochińskim. Ot, Trzecia Wojna Światowa z Koreą, czy też jak wieszczą niektórzy geostratedzy, Trzecia Wojna Światowa na Pacyfiku, zakończyła się zanim jeszcze się rozpoczęła.

Tym oto sposobem, białe, widząc, że manewrowanie bierkami bez przewagi materialnej nie prowadzi do polepszenia sytuacji na szachownicy, ponownie uciekają się do gry na sztuczki. W tym czasie nieustraszony hetman lobbuje na rzecz jednostronnego wycofania białych z porozumienia JCPOA, którym to namowom król białych chętnie się poddaje, jednocześnie na nowo nakładając na czarne kolejne sankcje. Siwy hetman nie ustaje w dalszych naciskach i nawija królowi białych makaron na uszy, by ten zerwał traktat INF, na co również król białych przystaje, co obrazuje, iż białe gotowe są zerwać absolutnie każde porozumienie zawarte na arenie międzynarodowej, nie wyłączając nawet łamania ustanawianych przez siebie sankcji na kraje wspierające międzynarodowy terroryzm.

Z czasem jednak nieustanne domaganie się rozwinięcia ciężkich figur celem przeprowadzenia działań zaczepnych przeciwko Iranowi, Korei i Wenezueli stało się na tyle namolne, iż nawet sam król białych dostrzegł, że działania swojego doradcy ds. bezpieczeństwa stają się zbyt niebezpieczne, tak iż w rezultacie biały hetman pożegnał się ze swoim stanowiskiem w Białym Domu.

jbol

W końcu nadchodzi zima, wraz z rozpoczęciem której biali hetmani przedstawiają swojemu królowi plany różnych wariantów działań, z pomocą których można byłoby rozgrywać czarnych. Wśród nich znalazły się przykładowo plany zbombardowania baz czarnych pionków w regionie, podpalenie kolejnych tankowców, jak również opcja ekstremalna: zbicie samego czarnego hetmana. W międzyczasie jakoś tak się złożyło, że resztówka bojowników Państwa Islamskiego dokonała ataku, w którym zbity został biały pionek, który znalazł się (tudzież został znaleziony) w nieodpowiednim miejscu i czasie, co szczęśliwie dało pretekst białym do zaatakowania baz czarnych na terytorium Iraku, gdzie zbito dwa tuziny czarnych pionków. Darujmy sobie przy tym dokładny zapis sekwencji bicia kolejnych pionów, który to Czytelnik może sobie doczytać we własnym zakresie w sąsiedniej szkółce szachowej. Dość wspomnieć, że o ataku zawczasu poinformowano odchodzącego z urzędu irackiego premiera Mahdiego, który nie zezwolił na działanie białych na terytorium swojego kraju, tym bardziej że białe nie dostarczyły żadnych dowodów na winę czarnych, przez co sam atak stanowił kolejne pogwałcenie prawa międzynarodowego. Posunięcie białych spotkało się ze zdecydowanym sprzeciwem czerwonych, z kolei żółte zachowały konfucjańską powściągliwość i jedynie niebieskie miały powody do radości, czemu wyraz dał król niebieskich gratulujący śmiałego posunięcia białemu hetmanowi w osobie Pompejusza Grubego**.

Białe jednak nie zadowalają się samym tylko pionkożerstwem i kontynuują swoją partię wciągając do gry coraz cięższe figury. Kiedy już opadł kurz po noworocznych fajerwerkach, król białych zarządza brawurowy ruch, w reakcji na co nawet jego hetmani z Pentagonu doznali szoku, gdyż nawet oni nie spodziewali się, iż król może posunąć się tak daleko, wybierając najbardziej ekstremalną z opcji, którą można zagrać przeciw czarnym. Jednym z powodów decyzji było przekonanie białych, iż czarny hetman planuje ataki na bazy białych w regionie, co zmusi białe do działań odwetowych. Te z kolei miałyby doprowadzić do oburzenia lokalnej ludności, która wymogłaby na swoich rządzących wyproszenie białych bierek z regionu. Jak na ironię, rzekomo przewidywany scenariusz, którego białe chciały uniknąć, zrealizował się na skutek dokładnie tych działań, które w zamierzeniu miały do tego nie dopuścić.

Hipotezy hipotezami, skupmy się jednak na nie do końca przepisowej zagrywce białych, która faktycznie miała miejsce. Nocą 3. stycznia hetman czarnych standardowym lotem kursowym przybył z paszportem dyplomatycznym do Bagdadu jako wysłannik Teheranu, który rankiem miał spotkać się z premierem Iraku. Celem spotkania było osobiste dostarczenie wiadomości z Teheranu jako odpowiedź na wcześniejszą wiadomość zielonych z Rijadu, którą Saudowie za pośrednictwem Bagdadu przekazali Teheranowi. Zasadniczym tematem owej korespondencji było zbliżenie dyplomatyczne czarnych i zielonych oraz deeskalacja napięć w całym regionie, z kolei Bagdad był jedynie mediatorem pomiędzy Teheranem i Rijadem, a czynił to, co należy tutaj podkreślić, z polecenia samego króla białych. Biały król, stwarzając wrażenie, że wysłannicy mogą czuć się bezpiecznie podczas swojej misji, osobiście podziękował nawet irackiemu premierowi, który to podjął się roli mediatora między Persami i Saudami, choć ten nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, jakie widły na czarnego hetmana zastawiły białe. Czarny hetman w istocie był w tej rozgrywce jedynie wysłannikiem Teheranu, którego zadaniem było przekazanie wiadomości zielonym: ot, zwykły goniec. Do planowanego porannego spotkania czarnego gońca z premierem Iraku oczywiście nie doszło, gdyż zanim wzeszło słońce, niedługo po wyjściu gońca z samolotu, pocisk wystrzelony z drona białych rozerwał nieszczęsnego Persa na strzępy i czarnego gońca zdjęto z szachownicy.

Podsumowując zatem debiut obecnej rozgrywki: rząd US na obcym terytorium dokonał zmyślnie zaplanowanego zabójstwa wysłannika dyplomatycznego, który przybył z oficjalną misją pokojową, zaaranżowaną przez nie kogo innego, jak właśnie Waszyngton. Krótko mówiąc, dyplomacja białych oficjalnie osiągnęła niedemonstrowany nigdy wcześniej poziom bandytyzmu, który urąga wszelkim standardom prawa międzynarodowego, o czym pamiętać powinni wszyscy, którzy darzą białych dyplomatów bezgranicznym zaufaniem i to szczególnie w kwestii dotrzymywania wzajemnych umów i zobowiązań, zarówno tych spisywanych na pergaminie, jak i tych szeptanych do ucha.

 

I pytanie na zakończenie: jak przedstawia się aktualny ranking szachowych arcymistrzów?

ENizPw7XUAABbHw

 

* – nie mylić z Pompejuszem Grubym.

** – nie mylić z Pompejuszem Wielkim.

 

Czytaj mniej:

Zbigniew Brzeziński – Wielka Szachownica

 

Czytaj więcej:

www.globalresearch.ca/new-u-s-government-financial-accounting-loopholes-concealing-where-money-is-actually-spent/5663774

globalnagra.pl/perski-gambit/

thegrayzone.com/2020/01/22/ian-henderson-opcw-whistleblower-un-no-chemical-attack-douma-syria/

https://www.armyrecognition.com/weapons_defence_industry_military_technology_uk/russia_developing_air_defense_systems_based_on_new_physical_principles.html

https://www.timesofisrael.com/report-us-israel-sign-secret-pact-to-tackle-iran-nuclear-and-missile-threat/

https://www.timesofisrael.com/us-unsuccessfully-targeted-another-iranian-commander-on-day-of-soleimani-strike/

https://abcnews.go.com/Politics/defense-secretary-esper-privately-warned-lawmakers-debating-trumps/story?id=68164993

thegrayzone.com/2020/01/06/soleimani-peace-mission-assassinated-trump-lie-imminent-attacks/

https://www.middleeasteye.net/news/exclusive-iran-asked-nasrallah-organise-iraqi-militias-after-soleimanis-death

https://www.theguardian.com/world/2020/jan/16/iran-says-it-is-enriching-more-uranium-than-before-nuclear-deal

https://www.theguardian.com/world/2020/jan/14/pompeo-says-killing-of-suleimani-is-part-of-bigger-strategy-to-deter-us-foes

15 myśli na temat “Czarny goniec i jednoręki bandyta. Część 1. – Debiut

    1. O, to to! O czerwonych (pigułkach, rzecz jasna) na tym blogu piszemy albo dobrze, albo wcale. Więc cicho szaaa …

  1. Dziękujemy Autsajderze, warto było czekać od Października 🙂 Mam nadziej ze kolejny art. nie pojawi sie w Czerwcu 🙂

  2. No tego się nie spodziewałem. Czarny budżet, przez nikogo niekontrolowany od wielu lat zatykał dziury w koniecznych wydatkach z pod ciemnej gwiazdy. Teraz widzę, że podobny los może spotkać „biały” budżet.
    Będziemy więc mięli dodruk poza wszelką kontrolą . Będzie on szedł wszakże wyłącznie na sprawy wojenne.
    Ale…..jak będzie trzeba , to rudy król mafii białych (nie mylić z Rudolfem Giuliani) może przecież skierować absolutnie KAŻDY strumień nowych zielonych w zasadzie gdziekolwiek. No bo….. kto bogatemu zabroni….
    A tak na marginesie szachownicy światowej degrengolady. Te wszystkie figury, obojętnie w jakim kolorze by opne nie były to sa wyciągnięte z tego samego kapelusza (jak królik). A kapelusz ten , czarny cylinder, trzyma w garści jeden właściciel . Też jest czarny. Ma rogi, ogon i kopyta.

  3. Jak myśli Outsider, złoto ma szanse jeszcze potanieć?
    Wiem wiem „O autorze” ostatni punkt ale zasady są po to by je łamać. 🙂

    1. Jest taka przypowieść. Pewien mały chłopczyk od zawsze chciał mieć klocki lego, jednak jego skromne kieszonkowe nie pozwalały mu kupić wymarzonych zastawów klocków, z których każdy kosztował 30zł. Jakież było jego zdziwienie, kiedy pewnego razu, będąc z mamusią i siostrą na zakupach zauważył, że jego wymarzone zestawy klocków opatrzone były błędną ceną 1zł 60gr, gdyż jakiś kretyn w magazynie poprzyklejał do kartoników błędne ceny. Maluchowi aż się oczy zaświeciły, gdyż w końcu mógł kupić nie jeden, a aż 5 zestawów za cenę 8zł, które to pieniążki brzęczały mu w kieszonce. Jego przemądrzała siostra zazdrośnica, która roztrwoniła swoje kieszonkowe na pachnącą kolorową papeterię, widząc, że jej brat może radować się z wymarzonych klocków, podsunęła mu pewien chytry pomysł: „Braciszku mój kochany – powiada – lepiej będzie jak poczekasz jeszcze parę dni. W tym czasie sprzedawca klocków na pewno pomyli się jeszcze bardziej, wystawi klocki z ceną 1zł 20gr, a wtedy będziesz mógł kupić sobie nie 5, a 6 zestawów, i jeszcze zostanie Ci parę drobnych na czupa-czupsa.” Maluch dał się przekonać słodkiej mowie swojej siostry i wrócił do domu ze swoimi pieniążkami, czekając do następnego czwartku, kiedy to znów wybiorą się na zakupy. Jakiż był smutek malucha, kiedy przy okazji następnych zakupów okazało się, że w miniony wtorek w sklepie z klockami był niezapowiedziany remanent i na sklepowych półkach od teraz stoją zestawy opatrzone już nie standardową katalogową ceną 30, a 40zł, tak aby zrekompensować straty powstałe przez sprzedawanie klocków za bezcen przez ostatnich kilka dni. Maluch wrócił z bekiem do domu ku uciesze swojej siostry zazdrośnicy, której cała papeteria w międzyczasie poszła na śmietnik, gdyż rozlała nań kubek gorącego kakao. Maluch jeszcze bardzo długo żywiłby urazę do swojej siostry, jednak ta wnet poszła w niepamięć, kiedy to jego mamusia zrobiła mu niespodziankę, mówiąc, że sprzeda maluchowi 5 wymarzonych przez chłopca zestawów klocków za 8zł, które maluch trzymał w swojej skarbonce. Czego bowiem maluch nie wiedział to to, że jego roztropna mamusia w tajemnicy przed nim nakupiła całe siaty klocków, którymi może radować swojego synka, gdyż wiedziała, że takiego szaleństwa cenowego w renomowanym sklepie z klockami lego już nie uświadczy.

      Wróćmy jednak do pytania Czytelnika, czy złoto ma szanse jeszcze potanieć. Jakichkolwiek mądrości Czytelnik by nie usłyszał z ust zawodowych doradców majątkowych, wprawnych analityków, czy business-insiderów, których profesjonalizm nie pozwala na wypowiadanie się innymi niż fachowymi terminami i innymi przemądrzałymi dyrdymałami, Autsajder niczym nie skrępowany może sobie pozwolić na odpowiedź słowami panny Cieleckiej:

      1. Z całym szacunkiem dla Pana Autsajdera – oj obchodzi obchodzi, a z biegiem upływających miesięcy, będzie obchodziło wielu, oj wielu.

  4. Czy złoto ma szansę potanieć?

    https://stooq.pl/q/?s=gc.f&c=50y&t=l&a=lg&b=0

    Żeby odpowiedzieć sobie (i Wam) na to pytanie należałoby wiedzieć jedno:
    – dlaczego krzywa na wykresie ułożyła się w ostatnie 50 lat właśnie tak , a nie inaczej?
    Aby z kolei dojść do prawdziwej odpowiedzi na powyższe, należałoby z kolei mieć dostęp do PRAWDZIWYCH informacji od których ruch tej krzywej zależał, czyli:
    1. Jaka i dlaczego była polityka monetarna i fiskalna rządów państw w okresie ostatnich 50 lat?
    2. Jakie były działania spekulacyjne bankierów-gangsterów przez ostatnie 50 lat?
    3. Jaki wpływ miały konflikty zbrojne (obecnie mówi się na to „incydenty”, tak jakby zabijanie ludzi było tym samym co splunięcie na chodnik) na świecie na wahania kursów walut i ich dodruk?
    4. Ile faktycznie rządy poszczególnych państw mają zapasów złota i srebra i w jakim tempie – liczbowo – je uzupełniają oraz dlaczego w takim , a nie w innym?
    5. I najważniejsze – czy lucyfer trzęsący tym burdelem, jest obrzezany?

    Jeśli więc Panie „xyz” jest Pan w posiadaniu RZECZYWISTYCH danych, PRAWDZIWYCH informacji, o które zabiegają wszystkie wywiady państw na świecie, to może Pan sobie odpowiedzieć na 2.pytanie:
    – dlaczego krzywa na wykresie ułożyła się w ostatnie 50 lat właśnie tak , a nie inaczej?

    Podpowiem teraz Panu „xyz” jak uzyskać 100 % pewną odpowiedź na 1. pytanie:
    – czy złoto ma szansę potanieć?

    Otóż trzeba zebrać do kupy wszystkie PRAWDZIWE informacje i RZETELNE dane podane poniżej:

    1. Jaka i dlaczego BĘDZIE polityka monetarna i fiskalna rządów państw w okresie następnych 50 lat?
    2. Jakie BĘDĄ działania spekulacyjne bankierów-gangsterów przez kolejne 50 lat?
    3. Jaki wpływ BĘDĄ miały konflikty zbrojne (obecnie mówi się na to „incydenty”, tak jakby zabijanie ludzi było tym samym co splunięcie na chodnik) na świecie na wahania kursów walut i ich dodruk?
    4. Ile faktycznie rządy poszczególnych państw BĘDĄ miały zapasów złota i srebra za 50 lat?
    5. I najważniejsze – czy lucyfer trzęsący tym burdelem, jest obrzezany?

    Jeśli więc posiada Pan , Panie „xyz” wtyki w FED, GRU, KGB, CIA, NASA, na „łol srit”, w „london sity korporejszyn”, w loży bankierów-gangsterów w Bazylei, w mafii włoskiej, ruskiej i żydowskiej, to z pewnością będzie Pan mógł w 100 % WIEDZIEĆ : JAK PRZEBIEGNIE KRZYWA WYKRESU PRZEZ NAJBLIŻSZE 50 lat….no powiedzmy…. rok.

    A wtedy już prosta droga do RZECZYWISTEJ i PRAWDZIWEJ odpowiedzi na pytanie:
    – czy złoto ma szanse potanieć?

  5. Post Scriptum
    Jak Pan „xyz” zapewne już zauważył sprawa jest niezwykle prosta, łatwa i przyjemna , prawie jak niezobowiązujące bzykanko. Tak więc , do dzieła Panie „xyz” , do dzieła, a my tu sobie popiwkujemy. Jak Pan skończy to da nam Pan znać a my przyjdziemy do Pana po rzetelne info jak ksiądz z tacą, za darmochę Panie „xyz”, za darmochę.

  6. Witam, jakby Outsider znalazł wolną chwilę między zakupami złota, to prosiłbym o skrobniecie co Waść sądzi o srebrze?

    1. Księżycowy metal jest najbardziej zmanipulowanym, przez co najbardziej niedocenionym surowcem w tej części galaktyki. Przede wszystkim jednak przepięknie mieni się w blasku Księżyca.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s