Deutsche Gang Bank. Część 3. – Ostateczne rozwiązanie

Mało kto pamięta, że z końcem czerwca stuknęła setna rocznica wydarzenia, którego bezpośrednie i pośrednie skutki w dramatyczny sposób zaważyły na historii Europy, jak również całego świata. Okrągłe sto lat temu w Pałacu Wersalskim, przedstawiciele europejskich mocarstw (z pominięciem Rosji, która na skutek kolorowej rewolucji została w międzyczasie wyautowana z aktywnej polityki międzynarodowej przez Grupę Trzymającą Władzę) porozumieli się w sprawie zrujnowania gospodarki niemieckiej, co było karą za stanięcie Cesarstwa Niemieckiego po niewłaściwej stronie historii. Po latach, trauma po niepowodzeniach Republiki Weimarskiej doprowadziła w konsekwencji do kolorowej (tym razem brunatnej) rewolucji skutkującej zmianą reżimu. W efekcie tego naród niemiecki znów stanął po niewłaściwej stronie historii, czemu Grupa Trzymająca Władzę ochoczo przyklasnęła, gdyż w łatwy sposób można było sprowokować wojenną zawieruchę, tak by później rozparcelować i zwasalizować państwo niemieckie na kolejne dziesięciolecia. Po wielu latach, również i dziś priorytet Grupy Trzymającej Władzę jest wciąż ten sam: nie dopuścić do zwrócenia się Niemiec na Wschód, w ostateczności zaś, jeśli jakiekolwiek działania Niemiec miałyby zagrozić interesom Grupy, zrujnować cały kraj, po czym niewinnie wzdrygnąć ramionami.

Wracając jeszcze na moment do okresu post-zimnowojennych przemian, warto wspomnieć, że zjednoczenie Niemiec nie odbyło się tak zupełnie przypadkowo. Ceną, którą kanclerz Helmut przypłacił za zjednoczenie, którego wcześniej nikt poważny nie brał na poważnie, była rezygnacja z marki niemieckiej na rzecz wspólnej europejskiej waluty, co zostało zatwierdzone już paręnaście miesięcy później mocą postanowień Traktatu z Maastricht. Naturalnie, tworzenie wspólnej waluty w obrębie Wspólnoty, w skład której wchodzą państwa o bardzo zróżnicowanych charakterystykach fiskalno-gospodarczych, jest zajęciem ponad ludzkie możliwości, no ale od czego ma się fachowców, którzy potrafią wykonać nawet boską robotę. Sztuczne gładzenie m.in. włoskiego długu celem dostosowania do wymagań stawianych przez Traktat, nie tylko było, chcący czy niechcący, montowaniem bomby z opóźnionym zapłonem, ale jednocześnie tworzyło sieć wzajemnych powiązań w obrębie strefy euro, z której nie wychodzi się bez szwanku. Jednak odniesieniu do tematu zmagań Deutsche Banku z przeciwnościami losu, zdecydowanie bardziej istotną kwestią niż zarządzanie toksycznymi swapami walutowymi powstałymi z przekształcenia włoskiego długu, są problemy wynikłe z przejęcia Bankers Trust, który został wepchnięty niemieckiemu bankowi do gardła w tym samym czasie, kiedy rodziła się eurowaluta. Ów „zły bank” stanowiący wysypisko odpadów radioaktywnych dla całego systemu bankowego US, nie tylko należało usunąć sprzed oczu tych co bardziej dociekliwych urzędników nadzoru bankowego, ale również stwarzało anglosaskie możliwości operatywne wykraczające daleko poza Atlantyk. Nie omieszkano również pozostawienia paru sznureczków, z pomocą których, odpowiednio manipulując, przekształcić można było niemiecki bank w pompę zasysającą kapitał na potrzeby bankowców zza oceanu. W skrajnym przypadku, zamiast za sznureczki, pociągnąć można również za zawleczki, odbezpieczając tym samym granat, z pomocą którego zatopić można cały ten wątpliwy interes.

Myliłby się ten, komu wydaje się, że likwidacja niepokornych banków celem prolongowania żywotności innych jest czymś, co dotychczas nie miało precedensu. Przeciwnie, cały 2008 rok aż roi się od przypadków, kiedy to ci mniej przebiegli stają się łupem bardziej drapieżnych bestii, by wskazać tu choćby na takie ofiary losu jak Bear Stearns, czy Lehman. Przy okazji zawieruchy poćwiartować można również takich gigantów jak AIG, z których nawet chłopaki z Deutsche otrzymali skalpy na kwotę blisko 12mld$. Mało znanym jest tutaj fakt, że dokonano tego całkowicie bezprawnie, jako że okrojono bezlitośnie całego giganta, mimo że roszczenia dotyczyć mogły jedynie podmiotu AIG Financial Products, no ale od tego czasu minęło już dobrze ponad 10 lat, historia toczy się dalej i dziś wszyscy mają już to głęboko w nosie. Wróćmy jednak do naszego głównego bohatera z górą instrumentów pochodnych w księgach, czego próżno szukać w innych, niż anglosaskich, bankach. Po latach, kiedy to w następstwie wybuchu skandalu Libor niemiecki nadzór finansowy zrobił serię nalotów na kwaterę DB, by skontrolować czym na co dzień zajmują się niemieccy bankowcy, urzędnicy BaFin doznali wstrząsu kiedy odkryli, że Bank wykorzystywany jest niczym eine Hure w projekcie sztucznego pompowania całego kompleksu UST, co w żadnej mierze nie powinno przystawać do roli Banku w zamierzeniu mającego strzec niemieckich interesów (w zgodzie z samą nazwą „Deutsche” ). Rozmiar powiązań Banku w ramach kontraktów interest rate swaps z najpotężniejszym funduszem na globie w postaci ESF, kierowanym przez Departament Skarbu US przeraził niemieckich urzędników do tego stopnia, że naprędce podjęto decyzję, by nie rozpowiadać o tym szerzej. Zachodziła bowiem obawa, że taka informacja wypuszczona w świat mogłaby stać się powodem wybuchu globalnej paniki, czego skutki były trudne do przewidzenia, tym bardziej, że największy niemiecki pożyczkodawca znajdowałby się w centralnym punkcie całej afery. Natychmiast jednak padł rozkaz Ordnung muss sein! i już niebawem DB w pierwszej kolejności wycofał się z machlojek na rynku metali szlachetnych, a niemieccy politycy coraz wyraźniej zaczęli domagać się zwrotu swoich złotych sztab z anglosaskich skarbców. W międzyczasie natomiast, starsi i mądrzejsi finansiści z Państwa Środka, którym doskonale są znane wały odwalane przez anglosaskich bankowców, wydali zachodnim liderom polecenie likwidacji całego tego szamba, oferując jednak przy tym swoją pomoc w newralgicznych etapach i krytycznych sytuacjach, tak ażeby cały proces dokonać w możliwie uporządkowany sposób, bez strat w ludziach. Zaraz zabrano się za porządki, czego wyraźną oznaką była potężna redukcja księgi derywatów niemal o połowę, z ówczesnych 75 do dzisiejszych 40bln€, z czego lwia część została pochłonięta przez kolegów zza oceanu. Bóg jeden raczy wiedzieć ile w tym wszystkim było toksycznych odpadów pozostałych po wchłonięciu nowotworu złośliwego w postaci Bankers Trust przed laty. Co prawda sam prezes Deutsche Banku swojego czasu oznajmił, że niemal po 20 latach od przejęcia „złego banku” pozostałości po tej nietrafionej inwestycji zostały już uprzątnięte, jednak każde zapewnienia płynące z ust prezesa jakiegokolwiek banku należy przyjmować z rozwagą i roztropnością, delikatnie rzecz ujmując.

Przeprowadzanie działań mających na celu zmniejszenie księgi derywatów jest efektywne, o ile tylko ma się czas po swojej stronie. Jeśli natomiast czynniki zewnętrzne wymuszają pośpiech w dokonywaniu takich operacji, bardzo szybko można popaść w tarapaty. Z początkiem 2016 roku kiedy to rozlewający się po rynku oil bust domagał się krwi, Grupa Trzymająca Władzę uznała to za doskonały moment do przypuszczenia ataku na Deutsche Bank, w nadziei sprowokowania kryzysu, który w ich mniemaniu mógłby zaowocować kolejnym programem TARP 2.0, co już lata wcześniej zostało przećwiczone po uprzednim ukatrupieniu innego delikwenta. W tym celu m.in. dramatycznie podbito cenę CDSów na papiery dłużne Deutsche Banku, co miało wprowadzić rynek w mylny osąd odnośnie postrzegania zdolności Banku do regulowania swoich zobowiązań, tak ażeby rozpętać spiralę problemów dalszego jego kredytowania i w konsekwencji doprowadzić do „credit event” , na co nabiorą się politycy i podatnicy. Nie jest do końca jasne jaka skala pomocy ze strony Chińczyków i Katarczyków pozwoliła zapobiec katastrofie, niemniej sam Deutsche na jakiś czas uniknął zaliczenia w poczet ofiar banksterskich wojen.

bank cds

Cały rok, upłynął pod znakiem ciągłych ataków na Bank, który nadludzkimi wysiłkami utrzymywany był przy życiu. W tym okresie normą były ciągłe „problemy techniczne” uniemożliwiające klientom banku dostęp do internetowych funkcjonalności, płatności kartą, czy problemy w wypłatą gotówki w bankomatach a nawet w kasie banku. Przejściowe problemy z płynnością w owym czasie doskwierały do tego stopnia, że Bank kusił swoich klientów w eurolandzie lokatami z oprocentowaniem 5%, o których w środowisku ZIRP pomarzyć można jedynie w najdzikszych snach (w polskich oddziałach Banku 6%, czym zawstydził lokaty Getout Nobel Banku sprzed pół roku). Widmo rozszalałego kryzysu bankowego i mogących wyniknąć z tego powodu problemów z dystrybucją dóbr w miastach, spędzało sen z oczu niemieckich polityków, którzy na wszelki wypadek wydali polecenie swoim obywatelom, by zgromadzili trochę prowiantu, butelkowanej wody i nieco gotówki, ot w razie gdyby miało dojść do jakiegoś bliżej niezdefiniowanego kryzysu czy ataku wrogów. Wszak Ruscy w każdej chwili mogą wkroczyć, co każdy szanujący się europejski obywatel, który sumiennie czyta gazety i posłusznie ogląda telewizję, wie nie od dziś.

W kolejnych miesiącach pojawia się informacja, że instytucjonalni klienci wycofują swoje środki z kont DB, co mogłoby w konsekwencji spowodować run na bank. Niedługo później Departament Sprawiedliwości US nagle przypomina sobie o kryminalnych działaniach Deutsche przed dziesięciu laty i nakłada karę 14mld$ na Bank za współudział w obrocie śmieciowymi obligacjami hipotecznymi. Dla niemieckich polityków tego było już za wiele, tak iż nawet przewodniczący komitetu ekonomicznego przy Bundestagu nie przebiera w słowach wypowiadając się ostro na temat anglosaskich poczynań:

„To, czego obecnie doświadczamy, nosi znamiona wojny ekonomicznej. (…) Stany Zjednoczone mają długą tradycję wykorzystywania każdej okazji celem ekonomicznej zawieruchy, jeśli tylko ich gospodarka czerpie z tego korzyści. Obejmuje to również wygórowane roszczenia o odszkodowanie, co widzimy właśnie w przypadku Deutsche Banku.”

– Peter Ramsauer

Co prawda, kwotę stanowiącą karę do zapłaty udało się znacząco zredukować, jednakże po latach zmagań Banku z przeciwnościami losu i rewizjami niemieckiego nadzoru finansowego, mających na celu rozeznanie się w tym całym ungeheure Schweinerei, co mogłoby zostać uratowane z Banku po restrukturyzacji, przyszłe widoki rysowały się w czarnych barwach. Wszystkie z siedmiu segmentów biznesowych Banku zostały zrujnowane, bez możliwości znalezienia choćby zalążka, na którym można byłoby odbudować jakieś dobrze prosperujące struktury w przyszłości. Nie trzeba było długo czekać, aż FED, zwęszywszy sytuację, zakwalifikował Bank w poczet „pożyczkodawców problematycznych” , przypisując mu najniższe kategorie w swoim systemie ratingowym „CAMELS” (pol. WielBłąd), który nie od razu zostaje podany do publicznych wiadomości. Od dłuższego czasu natomiast, ryzyko niewypłacalności Deutsche Banku przekracza już poziomy nawet włoskich banków, które już od lat zmagają się z setkami mld€ nieściągalnych kredytów. Dość wspomnieć, o niezwykle rozległych związkach DB z całym włoskim systemem bankowym, gdzie nasz bohater pełni rolę ubezpieczyciela papierów dłużnych włoskich pożyczkodawców, czy też z innej strony, uwikłał się w najróżniejsze kontrakty swapowe, czego powszechnie znanym przykładem jest dobrze rozpoznany przypadek Banca Monte dei Paschi. Do tego dopisać trzeba zarówno ubezpieczanie, jak i posiadanie w swoich księgach całej góry papierów dłużnych europejskich świń (PIGS), nad redukcją których niemieccy finansiści pracują w pocie czoła, z pomocą zarówno BuBy (Niemieckiego Banku Federalnego), jak i ECB. Sam Europejski Bank Centralny w swoim czasie wydaje polecenie przeprowadzenie testu, mającego na celu ocenić jak w kryzysowej sytuacji mogłaby wyglądać likwidacja całego działu bankowości inwestycyjnej, tak ażeby już w następnym roku podjąć konkretne działania na tym polu. Plany likwidacyjne już niebawem skutkują rozwiązaniem grupy strategii korporacyjnych DB, z kolei bankowcy z najwyższych szczebli hierarchii, widząc co zaczyna się wyprawiać wokoło, czym prędzej opuszczają pokład rozglądając się na nową robotą.

Niedługo później Bank oblewa stress-test przeprowadzony przez nadzorców bankowych US, którzy z rozkoszą chcieliby mu podokuczać, nawet pomimo rozwagi urzędników OCC nawołujących do opamiętania się w tych zapędach. W dalszej kolejności, drobna zmiana niemieckiego prawa otwiera furtkę do możliwości emisji szczególnego rodzaju obligacji uprzywilejowanych przez Bank, jednak zapłatą za to jest obniżenie ratingu długu podporządkowanego zaledwie jeden stopień powyżej poziomu śmieciowego. W międzyczasie nadchodzi jesień i policjanci znudzeni siedzeniem za biurkiem w chłodne ponure dni, wpadają na pomysł dokonania serii nalotów, nie tylko na kwaterę główną Banku we Frankfurcie

ale również w 6 innych niemieckich miastach. Pretekstem do przeprowadzenia tej operacji miały być rzekomo powiązania Banku z głośną aferą Panamskich Papierów, jednak koordynacja innych nalotów i aresztowań dokonana w tym samym czasie w innych miejscach globu pozwalają domniemywać, że w rzeczywistości rozchodziło się o coś znacznie poważniejszego. Zresztą, bankowcy z Deutsche tak już nawykli do obcowania ze stróżami prawa, że chłopaki z oddziału Deutsche Banku ds. walki z przestępstwami finansowymi w Jacksonville na Florydzie śmieją się, że zawsze są świetnie przygotowani za każdym razem, gdy za oknami widzą agentów FBI wychodzących z pobliskiej centrali i sunących w ich kierunku.

Z początkiem 2019 roku, po kolejnej serii ujawnionych skandali i ponoszonych strat, zniecierpliwieni Chińczycy realizują swoje wcześniejsze zapowiedzi i wyciągają wtyczkę, oficjalnie redukując swoją ekspozycję na DB do minimum. Szumnie zapowiadane przez wszystkich plany połączenia z Commerzbankiem spaliły na panewce, z uwagi na zbyt wysokie koszty restrukturyzacji, na co teraz najwyraźniej nie można już było sobie pozwolić. Zresztą, o planowanym połączeniu banków i tak nie było sensu wspominać, jako że stworzenie z nich Deutsche Brothers nie rozwiązywałoby zupełnie niczego:

No, może jedynie byłoby więcej pracowników, na których można byłoby w przyszłości nieco zaoszczędzić wywalając ich z roboty.

Tegoroczny stress-test organizowany przez FED, tym razem dla odmiany wszystkie banki bez wyjątku zdają śpiewająco, co jednak nie powinno nikogo dziwić, skoro sam FED już zawczasu zapowiadał, że od teraz już nigdy nie będzie nikomu robił pod górkę. W przeciwnym wypadku mogłoby się jeszcze okazać, że test oblałby co drugi anglosaski bank i również je należałoby umieścić na liście problematycznych pożyczkodawców wzorem Deutsche Banku, co wizerunkowo byłyby niedopuszczalne. Tak czy inaczej, niedługo po zaliczonym stress-teście, ku zdziwieniu wszystkich niedoinformowanych, prezes Deutsche Banku chwycił za mikrofon i zaczął referować plany restrukturyzacji (czyt. kolejnych etapów likwidacji) swojej instytucji. Zgodnie z wcześniejszymi planami, zakładają one rozwiązanie działu bankowości inwestycyjnej, gdzie w pierwszej kolejności na przemiał idzie dział handlu akcjami, natomiast drastycznej redukcji doznaje dział fixed-income. Koszty restrukturyzacji liczone są w miliardach €, toteż już w następnym kwartale Bank ogłosi straty netto rzędu 3mld€, a zaciskanie pasa dotyczyć będzie również wszystkich inwestorów, którzy w najbliższych latach nie doczekają się wypłaty dywidend. Tym samym Bank z dnia na dzień zamyka swoje oddziały między innymi w Sydney i Hong Kongu oraz drastycznie ogranicza zatrudnienie we wszystkich biurach od Tokio po Nowy Jork, w efekcie czego pracę traci co piąty bankowiec Deutsche. Dodatkowo, pan Sewing zapowiada utworzenie zsypu na wysoce toksyczne odpady radioaktywne w postaci „złego banku” (tak jakby Deutsche miał być „dobrym bankiem” ), o zasięgu rażenia rzędu 50mld€. Nie, zaraz, już 74mld€. Trzeba jednak mieć w świadomości, że liczba ta będzie z czasem rosła w setki mld, wszak nie od dzisiaj wiadomo, że niemiecki rząd już zawczasu przedsięwziął stosowne kroki zaradcze, gdzie padały liczby dwunastocyfrowe, zanim w ogóle jeszcze postronne osoby usłyszały o restrukturyzacji.

Jak już wcześniej zostało wspomniane, przypieczętowanie losu Banku zostało odwleczone o kolejne miesiące, choć nie należy się spodziewać, że Grupa Trzymająca Władzę zaprzestanie podszczypywania niemieckiego kolosa z chęci wtrącenia niemieckiej gospodarki w otchłań, z której niełatwo będzie się wygrzebać. Kontrolowana likwidacja dalej będzie postępować, co w warunkach spowolnienia gospodarczego będzie jednak jeszcze bardziej karkołomne, tak iż z czasem mogą pojawić się wyrwy, na widok których zarząd Banku powie: „Scheiße! Wir haben es satt!” . Gdzie w takiej sytuacji będzie można szukać ratunku, bądź też jakie są możliwe scenariusze ostatecznego rozwiązania kwestii Deutsche Banku? W grę wchodzą tutaj następujące opcje:

  • W pierwszym odruchu każdy co lepszy analityk, albo business-insider standardowo kompletnie bez żadnego namysłu krzyknie od razu: bailout! Wykorzystanie pieniążków niemieckiego podatnika na ratowanie bankruta rodziłoby jednak pewne problemy. Przede wszystkim państwowy bailout byłby całkowitym pogwałceniem unijnych zasad i regulacji w tej kwestii, co doprowadziłoby do destabilizacji, a prawdopodobnie również rozpadu systemu wspólnej waluty i drastycznego obniżenia pozycji pani Anieli* w UE, która musiałaby również liczyć się z rozpadem swojego rządu wyrażającego niechęć wobec takiego rozwiązania i dodatkowo obniżeniem ratingu kredytowego Niemiec. No a przy okazji niemieckie żółte kamizelki (niem. die gelbe Westen) w nagłym przypływie emocji mogłyby z budynkiem Bundestagu zrobić mniej więcej to samo co van der Lubbe przed laty:berlin-the-reichstag-fire-1112x630Tym samym, zważywszy choćby tylko na wspomniane wyżej konsekwencje, niemiecki bailout DB wydaje się być wyjątkowo mało prawdopodobny.
  • Na co z kolei przyzwalają unijne przepisy, to na ogołocenie depozytariuszy oraz posiadaczy bankowych korpoobligacji podporządkowanych, czy też innych cocosów. Zachodzi jednak obawa, iż w tym przypadku takie działania doprowadziłyby do runu na bank na skalę niemającą precedensu i skutek, nie tylko dla samego DB, byłby wprost przeciwny co zamierzonego.
  • Dokapitalizowanie przez inwestorów zewnętrznych raczej nie wchodzi w grę, jako że nikt nie da się ponownie na to nabrać, pamiętając doskonale, że w ostatnich dziesięciu latach całe 30mld€ pochodzących z takiego źródłaD--OdNkWkAAXkkuposzło na premie dla zarządu i dyrektorów banku, a jeszcze trzeba było wysupłać kolejnych kilkanaście mld€ na kary i ugody, w efekcie czego wielu inwestorów potraciło nawet ponad 80% swoich inwestycji.
  • Jedną z rozważanych opcji było również bezpośrednie dokapitalizowanie przez Chiny za pośrednictwem różnych podmiotów. W chwili obecnej jednak taki scenariusz odchodzi w niepamięć, jako że, z tego co Autsajderowi wiadomo, nikt nie ma zamiaru przejmować ksiąg derywatów DB, a sami kitajce zaczynają się dystansować od problematycznego banku wyprzedając swoje w nim udziały.
  • Inna z kolei, tym razem opcja nuklearna, wiązałaby się z przećwiczonym już przez Grupę Trzymającą Władzę zrobienia z banku najdroższego w dziejach kozła ofiarnego i ukatrupienia delikwenta celem sprowokowania ogólnoeuropejskiego programu TARP, tak aby kosztem innych frajerów wyłudzić jakiś bilion €, który mógłby posłużyć „wyższym celom” , w tym darmowemu dokapitalizowaniu poważniejszych banków, no a przy okazji część bankowców i kolaborujących z nimi polityków dostałoby parę mld do podziału na jachty i dziwki w ramach nagrody za tak przeprowadzoną akcję. Powstaje jednak pytanie: rządy jakich krajów byłyby chętne do zaciągnięcia setek mld€ nowych pożyczek przy i tak już rozdmuchanych deficytach budżetowych, które są całkowicie niezdolne do przyjęcia takiego ciosu? UK poza UE, nie wchodzi w grę. Francuskie żółte kamizelki za taki pomysł niechybnie ścięłyby pudelka i jego panią nauczycielkę na gilotynie. Włosi ze swoimi kraterami budżetowymi odpadają w przedbiegach. Chętni do pomocy zostają Hiszpanie, Portugalczycy, Grecy i Irlandczycy, jednak owe temperamente ludy bardzo szybko dałyby do zrozumienia swoim umiłowanym przywódcom co o tym wszystkim myślą. Jedynym źródłem ratunku w tej sytuacji byłby reżim chiński, który na ten cel mógłby wykorzystać część swoich rezerw walutowych i, wyprzedawszy resztkę amerykańskich obligacji, przetransferować kapitał, który stałby się teraz jednym wielkim eurodługiem. Ma się jednak rozumieć, że takie rozwiązanie nie obyłoby się bez postawienia stosownych warunków (jak na przykład likwidacja Goldmana), a i sama operacja nie uzyskałaby zapewne aprobaty (delikatnie mówiąc) Departamentu Skarbu US.
  • Być może najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się być opcja bezpośredniej interwencji ECB, która odpowiednio zastosowana w pewnym sensie miałaby nawet pozory legalności: pewnego ponurego dnia, pan Dragi zwoła konferencję prasową i ze swoją miną zaspanego pokerzysty wygłosi wiekopomną mowę „Whatever it takes to preserve Deutsche Bank” , po czym, na co przyzwala mu jego mandat, zacznie skupować całymi wagonami korpoobligacje uprzywilejowane DB, dopisując je do bilansu ECB. Robiłby to natomiast zupełnie nie zważając na to, czy miałoby to jakikolwiek ekonomiczny sens, czy nie (oczywiście nie miałoby). Z kolei widok szaleńca w fotelu prezesa banku emitującego walutę, której zabezpieczeniem mają być śmieciowe obligacje bankrutującego DB, bardzo rychło doprowadziłoby do całkowitej utraty zaufania wobec stabilności wspólnej waluty, gdyż nikt już nie będzie czekał na kolejne obłąkańcze „whatever it takes” . Tak czy inaczej, nawet jeśli swoimi działaniami doprowadzi do ruiny wspólną eurowalutę, pan Draghi nie powinien zbytnio zwlekać z zakupami, gdyż obniżenie ratingu DB poniżej poziomu „investment grade” zasadniczo uniemożliwi dokonanie takiej operacji, a wtedy sprawy zaczną nabierać już swojej, wyraźnie żwawszej dynamiki. Ostatnie działania zarządu DB pozwalają jednak, jak się wydaje, przedłużyć żywotność Banku na kolejne miesiące, więc najprawdopodobniej problemem będzie musiała zająć się osoba, która zastąpi pana Mario na stanowisku szefa ECB już po jego szczęśliwie zakończonej kadencji.

Czego natomiast można byłoby się spodziewać w przypadku, gdy Bank polegnie w boju? Zaistniałą wtedy sytuację można byłoby opisać jednym słowem: CHAOS. Wielu komentatorów ma nawyk porównywania Deutsche do Lehmana, choć ze względu na możliwe reperkusje, bardziej trafnym niż Lehmanem 2.0, byłoby określenie Creditanstalt 2.0, ewentualnie Lehman x5, wszak skala i zasięg rażenia są w tym przypadku bez porównania większe. W przeciwieństwie do Lehmana jako banku inwestycyjnego skoncentrowanego głównie na hipotecznym subprime, „problem Deutsche” odbiły się czkawką niemal na wszystkich rynkach, przede wszystkim zaś na runku euroobligacji skarbowych, rynku międzybankowym, walutowym, pomijając już tutaj takie drobnostki jak finansowanie niemieckich przedsiębiorstw, czy emerytury i oszczędności emerytów z przysłowiowego Düsseldorfu. Trzeba przy tym mieć na uwadze, że tonący Deutsche to ostatni widok, jaki chcieliby ujrzeć włoscy bankowcy, którzy razem z nim idą na dno (wszak prognozy #6 i #12 są nieodłącznie ze sobą związane). Podobnie zresztą jak niemieccy bankowcy nie śpią po nocach, obserwując na bieżąco wydarzenia we Włoszech, gdzie już z początkiem roku eurokomisarze wysyłają swoich przedstawicieli, którzy przejmują bezpośrednią kontrolę nad bankrutami, czym zdradzają stan zatroskania o włoski system bankowy dalece przekraczający już poziom paniki. Z kolei bez silosów w których można gromadzić włoskie papiery skarbowe, jakby to ładnie ująć, włoski Minister Gospodarki i Finansów w podskokach złoży na biurko premiera swoją dymisję. Włosi nie zostają jednak sami ze swoimi problemami, gdyż „dymisja włoskiego ministra finansów” z całą siłą uderzy w cały francuski sektor bankowy, którego ekspozycja na włoski dług jest kilkukrotnie większa, niż wszystkich pozostałych państw Unii razem wziętych.

iitb

Na pierwszej linii frontu zaraz znajdzie się BNP Paribas, który w swoim czasie mocno zalazł za skórę Grupie Trzymającej Władzę, będąc okienkiem, z pomocą którego ruscy finansiści upłynniali tony amerykańskich papierów skarbowych. Podobnie zresztą jak to się działo onego czasu na Cyprze, którego cały system bankowy stanowił rosyjskie finansowe okno na świat, które czym prędzej trzeba było zatkać, nie zważając na konsekwencje. Pomijając już siwiejących hiszpańskich bankowców, zaistniałe w ten sposób problemy we Francji wnet dotrą w postaci wtórnych wstrząsów do Niemiec, które trzymają mnóstwo francuskiego długu. Nie bez uszczerbku pozostaną w tym całym majdanie banki londyńskiego City, kiedy to radioaktywne skażenie będzie się roznosić dalej i dalej… Tym sposobem wcale nie jest wykluczone, że niemiecki naród za sprawą swojego największego kryminalnego banku w nieco ponad 100 lat już po raz trzeci przyczyni się do wielkiej katastrofy w dziejach ludzkości, tym razem pod postacią zapaści systemu papierowego pieniądza dłużnego. A jeśli faktycznie do tego dojdzie, to przy tak zgrabnie sformułowanej retoryce, po latach nikt nawet nie ośmieli się postawić pytania, czy aby faktycznym winowajcą, sprawcą i prowodyrem tego całego zamieszania nie był przypadkiem największy dłużnik w historii planety w postaci Departamentu Skarbu US.

 

I pytanie na zakończenie: Wszak któż ośmieli się zaprzeczyć oskarżeniu wysnutemu przez złotoustego Anglosasa, że zły Niemiec znów winien?

 

* – tymczasem, słabnie nie tylko pozycja pani Anieli, ale i sama pani Aniela. W wąskich kręgach dyskutuje się o możliwości ustąpienia z przyczyn zdrowotnych pani Anieli z urzędu kanclerza już w najbliższych miesiącach. Dzięki temu zbiegowi okoliczności, w naturalny sposób zniwelowana zostanie figura polityczna z nadania Grupy Trzymającej Władzę, w konsekwencji czego nabierze tempa reorientacja Niemiec na Wschód, jak również przyszła integracja Rosji z Europą.

 

Czytaj więcej:

https://www.dialoginternational.com/dialog_international/2018/11/deutsche-banks-final-humiliation.html

https://www.afr.com/news/world/germany-accuses-us-of-economic-war-over-deutsche-bank-20161003-grtqcb

https://www.zerohedge.com/news/2016-04-14/first-silver-now-gold-deutsche-bank-admits-it-also-rigged-gold-prices-legal-settleme

http://www.ifre.com/deutsche-bank-has-a-60bn-problem-but-doesnt-want-to-talk-about-it/21337873.fullarticle

https://dealbreaker.com/2013/01/deutsche-bank-improved-its-balance-sheet-by-losing-a-lot-of-money/

https://www.wsj.com/articles/germany-blasts-deutsche-bank-executives-over-broken-culture-1437068759

https://www.wsj.com/articles/deutsche-bank-weighs-shake-up-among-senior-executives-1543351515

https://eu.usatoday.com/story/money/business/2015/06/09/deutsche-bank-raids-taxes-germany-prospectors-banks/28729559/

https://www.forbes.com/sites/francescoppola/2015/07/18/the-willful-blindness-of-deutsche-banks-management/

https://www.zerohedge.com/news/2015-06-12/deutsche-bank-next-lehman

https://www.thestreet.com/investing/stocks/deutsche-bank-working-with-eu-bond-cartel-probe-shares-hit-fresh-record-low-14816933

https://www.zerohedge.com/news/2018-06-20/regulators-shocked-deutsche-banks-previously-undisclosed-spectacular-12x-var

Deutsche Bank, Again

https://www.zerohedge.com/news/2018-11-21/deutsche-bank-lost-60mm-trade-meant-minimize-risk

https://www.bloomberg.com/news/articles/2018-12-29/deutsche-bank-is-well-positioned-for-crisis-chairman-tells-fas

https://www.zerohedge.com/news/2019-01-09/deutsche-bank-spend-about-2-billion-bonuses-despite-cuts

https://www.bloombergquint.com/business/inside-the-merkel-government-s-push-to-fix-deutsche-bank

https://www.bloomberg.com/news/articles/2019-02-15/deutsche-bank-reverses-pledge-to-help-distressed-homeowners

https://www.wsj.com/articles/deutsche-bank-lost-1-6-billion-on-a-bond-bet-11550691086

https://www.zerohedge.com/news/2019-03-06/deutsche-bank-reportedly-faces-massive-losses-equity-trading

https://www.bloomberg.com/news/articles/2019-04-17/deutsche-bank-is-taking-hit-from-nyrstar-metal-financing-deals

https://www.zerohedge.com/news/2019-06-16/deutsche-bank-launch-eu50-billion-bad-bank-housing-billions-toxic-derivatives

https://www.reuters.com/article/usa-deutsche-bank/deutsche-bank-faces-investigation-for-potential-money-laundering-lapses-nyt-idUSL4N23Q439

https://www.bloomberg.com/news/articles/2019-07-01/empty-desks-and-early-beers-life-at-deutsche-bank-in-new-york

https://www.bloomberg.com/news/articles/2019-07-05/rentech-has-been-pulling-money-out-of-deutsche-bank-for-months

https://www.bloomberg.com/news/articles/2019-07-07/deutsche-bank-demands-investor-patience-with-dividend-suspension

https://www.bloomberg.com/news/articles/2019-07-08/deutsche-bank-layoffs-start-in-asia-a-day-after-revamp-unveiled

https://uk.reuters.com/article/uk-deutsche-bank-strategy/deutsche-bank-job-cuts-being-felt-from-britain-to-australia-idUKKCN1IQ1SV

https://www.ft.com/content/3f6765d6-9119-11e9-aea1-2b1d33ac3271

https://www.ft.com/content/99df365a-9d54-11e9-9c06-a4640c9feebb

https://www.ft.com/content/94f979d8-a0a2-11e9-974c-ad1c6ab5efd1

https://www.bafin.de/dok/11515812

https://www.reuters.com/article/us-deutsche-bank-bafin/german-regulator-ends-deutsche-bank-probes-over-fixing-scandals-idUSKCN0VY2O4

https://www.reuters.com/article/us-deutschebank-bafin-ceo/german-regulator-says-deutsche-bank-ceo-misled-bundesbank-ft-idUSKBN0P62NZ20150626

Reklamy

18 myśli na temat “Deutsche Gang Bank. Część 3. – Ostateczne rozwiązanie

  1. W mojej ocenie, to DE chciało mieć EUR a nie kanclerz Helmut zapłacił taką cenę za zjednoczenie Niemiec. Dwie pieczenie na jednym ogniu zafundowano sobie.
    EUR jest mechanizmem niemieckiej dominacji na kontynencie, co opisałem kiedyś w sadze o EUR
    EuroSaga cz. I – Geneza Upadku
    https://www.bogaty.men/eurosaga-cz-i-geneza-upadku/

    Upadek DB nie jest możliwy w obecnym układzie globalizacji łańcuchów kapitałowych i gospodarczych.
    DB jest głównym clearing-housem w EU tak więc gdyby padł to Europa staje z dnia na dzień.
    Panika finansowa była by za to tak wielka że finanse całego świata zostały by zamrożone na bardzo długo.
    tzn padłby obecny system finansowy świata, a US tego nie chce bo to z Dolara żyją.

    ale gdyby tak się stało to CHAOS byłby raczej nie do ogarnięcia, i na pewno większy niż w 30s bo teraz mamy inne poziomy globalizacji, a szybkość przenoszenia informacji jest też prawie chwilowa.
    I wtedy złoto by świeciło by takim błyskiem że aż goldbugów bolały by oczy od patrzenia, ale po co im ten relikt jak nie mieli by co jeść?

    Jedynie FED przy współpracy z ECB mógłby przyjąć na klatkę straty DB. Innej opcji raczej nie ma, bo kto?

    Czyli będzie prowadzona powolna restrukturyzacja i DB w koncu stanie się mało istotnym bankiem.
    Jednego jestem pewien: Ms Lagard napewno pomoże DB 🙂 przypuszczam też że to problemy DB były powodem dlaczego Weidmann nie został szefem ECB.

    Mnie zaciekawiła ostatnio za to sprawa DB i skoku na malezyjską kasę 🙂
    https://www.wsj.com/articles/u-s-investigating-deutsche-bank-s-dealings-with-malaysian-fund-1mdb-11562798907
    czyżby ktoś chciał przy okazji załatwić i GS?

  2. Czytam teksty Autsajdera i wyczuwam w nich pióro Stanisława Michalkiewicza, ale Pana Staśka o takie finansowe zacięcie nie podejrzewam. Autsajder to jakaś jego rodzina, czy co???

    1. Trudno o większy komplement, niż porównanie autsajderowych wypocin do pióra pana Michalkiewicza, które jest godne polecenia każdemu, niezależnie od tego, czy zgodzić się można z tezami, spostrzeżeniami i osądami pana Michalkiewicza, czy wprost przeciwnie.

      Związków z panem Michalkiewiczem brak, co na pytanie do niego skierowane może potwierdzić sam pan Michalkiewicz.

  3. Jak udało mi się doczytać angole mają czas do 31 października na zakończenie procedury brexitu. Na chwilę obecną nastroje są takie, że najprawdopodobniej do brexitu dojdzie bez żadnego porozumienia. Gdyby miało tak być, to znacznie przyspieszy niekorzystne „rozwiązanie” sytuacji dojcze banbku. Myślę, że niemieccy „bankkofcy” którzy utuczyli się na krwawicy „inwestorów, udziałowców ” i pozostałych klientach zdają sobie doskonale sprawę z podbramkowej sytuacji, w której znalazł się ( a raczej został wmanewrowany) dojcze bank. Będą robić absolutnie wszystko żeby uratować sytuację. W przeciwnym razie kolejny kryzys obejmie kraje strefy przeklętego euro, podobnie jak w 2008r. Tylko skala rażenia będzie z 10 x większa.

  4. Dojcze bank prawdopodobnie zostanie uratowany. Nie dlatego, że jest zbyt duży by upaść, ale dlatego, że ma za sobą ECB i rząd niemiecki. Jednak każdy średnio rozgarnięty człek wie, że rządy państw NALEŻĄ – dosłownie – SĄ WŁASNOŚCIĄ największych banków na świecie. Te które nie chcą należeć są dłuższego czasu bombardowane. Należy uzyskać odpowiedź na pytanie które banki mają na własność rząd niemiec. Te banki zdecydują co stanie się z dojcze bank, a „rząd niemiec” postawi tylko kropkę nad „i”.

  5. Czy autor bloga napisze coś o przyszłości kryptowalut. Czy można zrobić na tym interes życia czy może krypto zostaną zakazane? Świat finansów zmienia się na naszych oczach.

    1. Na samym BTC w ciągu ostatniej dekady interes życia można było zrobić już kilkukrotnie. Z interesami życia bywa jednak różnie, por. przypisy pod wpisem:
      https://businessoutsiderpl.wordpress.com/2018/12/08/sygnal-ostrzegawczy/

      W kwestii przyszłości kryptowalut, Autsajder odsyła do przestudiowania komentarzy pod wpisem:
      https://businessoutsiderpl.wordpress.com/2019/06/04/mirra-kadzidlo-i-gold-futures/

      Standardowo jednak, Autsajder odsyła do zakładki „O autorze” pkt. 2 i 7.

  6. Witam.
    Przeczytałem całego Twojego bloga i tak jak wspomniał kolega pod jednym z wpisów też nie śpię spokojnie :). Bardzo podoba mi się Twój sposób pisania, trafia do mnie choć nie jestem z ekonomistą. Delikatnie mówiąc przeraża mnie cały ten „system”. Kiedyś mówiąc bank myślałem oaza uczciwości dbająca o klienta no i oczywiście o swój interes. Blog otworzył mi szerzej oczy w jakim to syfie żyjemy….
    Mam do Ciebie/ do Was drodzy czytelnicy jednak skromne pytanie które padały już wcześniej a autorzy raczej nie uzyskali odpowiedzi. Wiem że odeślesz zaraz do punktu o autorze :), lecz proszę nie traktować tego jako przepowiednie/ wróżby tylko wyjaśnienie pewnych kwestii osobom mniej biegłym w tych sprawach a też bacznie śledzących Twoje wpisy.

    Nie do końca wierzę rychłe załamanie systemu (nie w ciągu najbliższych 10 lat), ale że to wszystko walnie i będzie kolejny duży kryzys, tego jestem pewien. Moje pytanie dotyczy właśnie tego okresu po.
    1. Co dzieje się w takiej sytuacji z kredytami. Np. hipoteczny, obrotowy dla firm. Ktoś pytał czy nie można wziąć kredytu i nakupić złota ot takie obejście systemu 🙂 bo będzie w cenie i kredyt sam się spłaci.

    1. Jak płacisz kredyt, to w takiej „sytuacji” musisz spłacić wszystko co masz do spłaty, od razu.
      Jak nie spłacisz od razu, to bank zabiera Ci wszystko co masz. Tak było jak nastał „Polin” niejaki balcerowicz, spec od schładzania gospodarki. Nie wiedział biedaczysko, że żeby ją schłodzić, to trzeba ją najpierw mieć.

      1. A co z umową pomiędzy mną i bankiem ? Kredyt rozłożony jest x lat w ratach po 500+. Z jakiego powodu lub na jakiej podstawie mam być zmuszony do natychmiastowego oddania wierzytelności ?

      2. Wszystko jest zazwyczaj w umowie. Powrócę do kanalii balcerowicza. Dla przykładu posłużę się losem mojego bardzo bliskiego kuzyna ze strony żony (rzeczywiście, to nie wybieg). Jak , mając gospodarstwo rolne zaciągnął kredyty na zakup 2 kombajnów w niekorzystnym okresie. Pewnego dnia wstał rano, spokojnie zrobił sobie kawkę przed wyjściem „w pole” i do kawki chciał się podelektować dobrymi wiadomościami z radia. Tyle, że jak włączył radyjko i zaczął słuchać co to się porobiło z polskom złotófkom i w jakim tempie zaczną mu przyrastać raty kredytu – a było to tempo wykładnicze – , to już nie dopił tej kawy i po chwili, po cichu, żeby nie budzić żony wszedł na strych , założył sobie sznur na szyje i pomodlił sie jeszcze chwilę, zanim miał odtrącić stołek, na którym stał. Na szczęście ta chwila wystarczyła , żeby anioł stróż obudził jego żonę, a Ciotka wiedziona Bóg wie jakim głosem weszła WŁAŚNIE na strych i zdążyła go odciąć. Później sprzedali pół gospodarki żeby w dwóch ratach, zamiast w dwustu spłacić te 2 kombajny. Tak się po prostu bardziej opłacało. Nadmieniam, że z wkładami oszczędnościowymi klientów banków zaszło zjawisko dokładnie odwrotne – sotpniały w tempie geometrycznym. Gdybyś drogi przyjacielu upierał się, że umowa „to”, umowa „tamto”, że umowy to są święte, to tak jak najbardziej, możesz płacić te dwieście rat, tylko wtedy po dwudziestej racie nie miałbyś już ani 1 ha do sprzedania sąsiadowi, żeby spłacić zakupione kombajny.
        Nawiasem mówiąc takich mamy polytykóf, a bolek o take Polske właśnie walczył.
        Niedługo Polska rzeczywiście będzie drugą Japonią – jeśli chodzi o finanse i ilość samobójstw o podłożu ekonomicznym – wykrakał sukinsyn.

      3. Nie chcę cię „Bartek” dołować, ale po Twoich wpisach można wywnioskować tylko 2 rzeczy:
        1. Nie masz żadnego kredytu, tylko badasz tych co tu piszą.
        2. Jeśli masz, to umowy z bankiem wcale nie czytałeś, podobnie jak 99,999% łobywateli tej upadłej krainy. Jakbyś doszedł do LIBOR, (nie mówiąc o innych kruczkach) tobyś nie zadawał takich pytań.

  7. Odnośnie dojcze banku, to przypomnę Sz.Forumowiczom, że nowym szefem EBC ma zostać ….Christine Legarde. Co nam to mówi?
    Ano jak wszystkie dzieci w klasie pamietacie, pani Chr. Legarde była szefową MFW. Więc już z daleka czuć nosem KTO będzie wykonywał najważniejsze ruchy w sprawie D.B. i czyją politykę monetarną będzie ta pani realizować z żelazną (ale już nie kajzerowską) konsekwencją.

  8. Czytuję tego bloga od jakiegoś czasu, głównie dzięki jego nieco humorystycznemu stylowi pisania, za co wielki plus dla autora. Jednak przeraził mnie nieco fragment o powiązaniach DB z innymi długami (a mianowicie ekspozycji credit-ag na włoski dług), bo matka ma tam wszystkie oszczędności (na szczęście brak kredytów)… Co powinna zrobić (a jak autor wspomniał, chaos będzie ogromny po upadku DB i po dupsku zbierze całe EU) jeżeli wszystko zaczęło by się sypać i ewentualne banki zaczęły by cierpieć na „problemy techniczne”?

    1. Niestety Autor nie będzie ingerował w relacje rodzinne, szczególnie jeśli chodzi o tak newralgiczny temat jak pieniądze. Z drugiej strony należy wprost powiedzieć, że inwestowanie wszystkich swoich oszczędności w celulozę, którą następnie pożycza się bankowi na znikomy procent i to w dodatku bez żadnego zabezpieczenia, jest, jakby to ująć, wysoce nieroztropne.
      Jednakowoż proszę się nie gniewać o taki komentarz, tylko na spokojnie go rozważyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s