Military fire sale!

10. grudnia jak co roku odbywa się w Oslo ceremonia wręczenia Pokojowej Nagrody Nobla. Nie ma zatem lepszej okazji, by choć na krótko zatrzymać się i poczynić kilka spostrzeżeń ta temat kondycji przemysłu zbrojeniowego. Dnia dzisiejszego również, instytut SIPRI opublikował krótki raport, dzięki któremu możemy przyjrzeć się liczbom określającym stopień zatroskania mocarstw o sprawy pokoju na świecie. Czytamy w nim, że w kategorii produkcji uzbrojenia prym nieustępliwie wiedzie Imperium Wolności, które produkuje go w ilości większej niż wszystkie inne ujęte w tym zestawieniu kraje razem wzięte. Tym samym aż sześciokrotnie bije na głowę Imperium Zła, które zdołało jednak na ostatniej prostej wyprzedzić Imperium Kolonialne, które dotychczas zajmowało zaszczytną drugą pozycję.

Zaczęliśmy sobie tak żartobliwie, ale czy bieżący wyścig zbrojeń nie jest zwiastunem czekającej nas za rogiem nowej wojny? Celem jednak pewnego zobrazowania kontekstu w jakim żyliśmy w ostatnich latach, Autsajder przytoczy w oryginale wyrwane z kontekstu słowa wypowiedziane przez laureata Pokojowej Nagrody Nobla sprzed dziewięciu lat podczas ceremonii w Oslo:

„We must begin by acknowledging the hard truth: We will not eradicate violent conflict in our lifetimes. There will be times when nations – acting individually or in concert – will find the use of force not only necessary but morally justified.”

– Barry Soetoro

Hussein z pewnością wiedział co mówi, kiedy to rok po zapaści gospodarczej swojego kraju doskonale zdawał sobie sprawę, że kwestia obrony waluty pozostaje najwyższym priorytetem dolarowego imperium, nawet jeśli wiązałoby się to z użyciem sił militarnych.

Jak natomiast sprawę widzą zbrojeniowi insiderzy zajęci zbijaniem majątków przy produkcji sprzętu wojskowego? Imperatyw wydaje się dość prosty: produkujemy towar, który służy ściśle określonym celom i musimy dołożyć wszelkich starań, aby stworzyć „otoczenie ekonomiczne”, w którym na nasz produkt zaistnieje zadowalający popyt. Nasz model biznesowy zatem siłą rzeczy wymagać będzie lobbowania na rzecz „interwencji pokojowych”, czy tam innych „kinetycznych operacji”. I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, wszak przykładowo w żywotnym interesie handlowców jest, aby nieustannie rosła liczba kupców, w żywotnym interesie budowlańców jest, aby każdy miał po kilkanaście domów, w żywotnym interesie bankowców jest, aby wszyscy zadłużali się po uszy, w żywotnym interesie big pharma jest, aby wszyscy byli chorzy, podobnie też w żywotnym interesie zbrojeniowców jest, aby naokoło nieustannie wybuchały wojny, dzięki czemu produkowany przez nas sprzęt znajdzie swoich amatorów, choćbyśmy nawet robili interesy z każdą ze zwaśnionych stron.

Polityka zagraniczna ostatnich lat stwarzała doskonałe warunki do rozwoju naszych przedsiębiorstw, jako że co rusz w którymś zakątku świata z jakichś przyczyn powstawały coraz to nowe zarzewia konfliktów. Te z kolei w prostej linii przekładały się na wielkość kontraktów ze zbrojeniówką, a rosnące dochody były radośnie odbierane przez grono inwestorów, którzy kupowali akcje naszych spółek chętniej niż niejedne blue chipy:

djusdndjusas

A że przy okazji nasi politycy wspomagają reżimy w dokonywaniu zbrodni wojennych w wojnie z sąsiadami to nam nic do tego. Oni dostali Nobla, więc oni niech się z tego tłumaczą, natomiast nasze ręce od krwi i wszelkich brudów wojny umywamy.

Wydaje się jednak, że tłuste lata mamy już za sobą i wojenna koniunktura jakby uległa zmianie, przez co wszelkie wysiłki prowadzące do rozpętania większej wojny na cztery fajerki spaliły na panewce. Inwestorzy się od nas odwracają, jakby w przekonaniu, że wojna już nie jest złotym interesem, a na takową prędko nie ma co liczyć, bo w końcu zamówienia na nasz wybuchowy towar muszą być złożone zawczasu, tak aby nowiusieńki sprzęt był gotowy do użycia i to zanim jeszcze zabierzemy się za szukanie pretekstu to jakiejś pokojowej inwazji.

Tym samym, nie widząc większej nadziei na pożogę wojenną i możliwość dalszego zarobku, insiderzy zbrojeniówki jak gdyby wydali rozkaz do odwrotu:

gdnocbalmtrtnutxhum

Jeśli natomiast zbrojeniowcom rzednie mina przy marnej perspektywie dalszego rozwoju ich interesów, to możemy chyba z pewnym politowaniem zacząć spoglądać na wszelkiej maści proroków wieszczących niechybny wybuch trzeciej wojny światowej. Któż bowiem, jak nie zbrojeniowi insiderzy właśnie, najlepiej wiedzą w jakim kierunku toczą się sprawy polityki światowej?

 

I pytanie na zakończenie: kto zastąpi odchodzącego generała marines na stanowisku szefa personelu Białego Domu?

 

Czytaj więcej:

Click to access 2018_sipri_top_100_press_release_eng.pdf

https://www.strategic-culture.org/news/2018/03/25/how-military-controls-america.html

https://www.mondialisation.ca/yemen-a-war-for-profit-saudi-genocide-backed-by-obama/5519856

https://www.wsj.com/articles/top-u-s-diplomat-backed-continuing-support-for-saudi-war-in-yemen-over-objections-of-staff-1537441200

http://www.fi-aeroweb.com/Top-100-Defense-Contractors.html

https://web.archive.org/web/20091213165240/http://www.whitehouse.gov/the-press-office/remarks-president-acceptance-nobel-peace-prize

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s