Sygnał ostrzegawczy

Z początkiem grudnia sporo mówiło się o wystąpieniu złego omenu dla amerykańskiej gospodarki, jakim była inwersja rentowności obligacji UST5Y-UST3Y. Wszelkiej maści serwisy informacyjne od razu podchwyciły temat i zaczęły się zastanawiać, czy może gdzieś na horyzoncie nie majaczy już wizja delikatnego „spowolnienia gospodarczego”. Z końcem tygodnia pojawił się jednak inny omen, o którym nie mówi się niemal nic.

Początkowo Autsajder nie chciał jeszcze o tym wspominać, myśląc błędnie, że jeszcze trochę czasu upłynie nim do tego dojdzie, niemniej sprawy najwyraźniej nabierają tempa i fakt inwersji UST3Y-Libor3m trzeba czym prędzej odnotować, choćby tylko bardzo pobieżnie:

ust lib

Należy przy tym nadmienić, że podobna inwersja bądź przynajmniej osiąganie krytycznych wartości dotyczy już niemal całego kompleksu UST:

ust5 libust7 libust10 lib

Dlaczego to takie istotne? Otóż reżim inwersji UST3Y-Libor3m jest doskonałym środowiskiem, w którym zaistnieć mogą „drobne incydenty” derywatów w złożonych strukturach kontraktów, na które wystawiają się bankowcy:

jpm

Nie powinno to dziwić skoro po zapaści gospodarczej system bankowy pozbawiony źródeł rzetelnego dochodu sam stał się zakładnikiem inżynierii finansowej, która pozwalała ciągnąć życiodajne soki z gospodarki, wykorzystując niemal wyłącznie finansową ezoterykę. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku wieloryba nie chodziło (przynajmniej w pełni) o instrumenty powiązane z długiem korporacyjnym, jak polecono relacjonować prasie, która dodatkowo swoim zwyczajem „nie doszacowała” opisywanych strat o rząd wielkości. O nie, w tym przypadku sprawa ociera się o coś znacznie większego, a mianowicie o kwestię dość wstydliwą dla amerykańskiego rządu federalnego, o której nie wolno mówić głośno, dlatego też Autsajder pozwoli sobie wyrazić ją dosadnie, zwracając uwagę wszystkich na fakt, że już od lat NIKT NIE KUPUJE AMERYKAŃSKICH OBLIGACJI SKARBOWYCH!*

No ale zaraz, ktoś by rzekł, przecież rokroczny bilionowy deficyt budżetowy musiałby siłą rzeczy generować monstrualną nadpodaż obligacji, tym samym wysyłając ich rentowność w kosmos. Co tu zatem jest grane?

Nie możemy zapominać, iż rolowanie amerykańskiego długu federalnego to sprawa być albo nie być dla całego dolarowego imperium, toteż całkowicie nierozsądnym byłoby zdawać się na łaskę i niełaskę byle inwestorów, którzy co rusz mogą być targani przeróżnymi emocjami. O nie, tę delikatną materię można powierzyć jedynie pierwszorzędnym fachowcom od inżynierii finansowej, którzy z wykorzystaniem iście astronomicznej ilości kontraktów swapu stopy procentowej zbudują niebosiężną konstrukcję, dzięki której możliwym będzie spreparowanie całkowicie sztucznego, fałszywego, sfabrykowanego zapotrzebowania na papiery dłużne. Jeśli bowiem celem najwyższej wagi jest obniżenie rentowności amerykańskich skarbówek, to wszelkie środki do tego prowadzące noszą znamiona świętości, z kolei rolę nadzorców całego procesu powierza się najznamienitszym instytucjom na tym polu, którzy w związku z tym zawsze mogą liczyć na błogosławieństwo pozwalające na inne drobne przekręty na boku:

gsmsbarc

Kto ma bystre oko ten z pewnością dostrzeże wieloletnią niezerową korelację giełdowej wyceny wspomnianych banków oraz spreadu UST3Y-Libor3m, co naturalnie nie powinno być powodem do zaskoczenia.

A, no i oczywiście jeśli mowa o zaangażowaniu banków na polu instrumentów pochodnych, to nie sposób nie wspomnieć o naszym ulubieńcu, któremu Autsajder już od lat bacznie się przygląda:

db

Czy tylko Autsajder wspomagany grubymi okularami dostrzega tutaj zbieżność?

ust10 lib

Przy okazji, jeśli któregoś z Czytelników interesuje o jakim targecie dla cen akcji niemieckiego bankruta „się mówi”, to Autsajder już teraz zrobi wyjątek i rzuci chwacko:

0,5$.

 

I pytanie na zakończenie: ile jeszcze razy Autsajder usłyszy, że „podwyżki stóp procentowych są dobre dla banków”?

 

* – nie licząc przysłowiowego Düsseldorfu, czy jakichś tam drobnych inwestorów pomniejszego płazu, myślących naiwnie, że kupując ten szajs robią interes życia**.

** – (po chwili namysłu) tak, w zasadzie to jest to interes życia, tylko w trochę innym sensie.

 

Czytaj więcej:

https://blogs.cfainstitute.org/investor/2012/05/17/jpmorgan-chase-and-the-london-whale-understanding-the-hedge-that-wasnt/

https://ftalphaville.ft.com/2012/05/18/1005581/tracking-trades-down/

2 myśli na temat “Sygnał ostrzegawczy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s