AIG – déjà vu?

Sezon huraganów atlantyckich już za nami, toteż ubezpieczeniowcy mogą już wygodnie usiąść, by na spokojnie przekalkulować zobowiązania z tytułu odszkodowań za straty w dobytku wszystkich tych, którzy powzięli przeciw nim zakłady. Okazuje się, że wycena tegorocznych zniszczeń była o rząd wielkości mniejsza niż w roku ubiegłym, kiedy to szczególnie trzy pamiętne huragany dokonały niemałego spustoszenia. O ile jednak szybująca wówczas pod niebiosa wycena giełdowa spółek ubezpieczycieli ledwie zauważyła kilka huraganowych chmurek na niebie:

insur

to jednak z początkiem października bieżącego roku niemałego spadku doświadczyły akcje spółki będącej jednym z niechlubnych bohaterów pamiętnych wydarzeń sprzed dziesięciu lat:

aig now

Warto zatem zastanowić się co mogło być przyczyną załamania notowań niegdysiejszego giganta ubezpieczeniowego, którego akcje raptem w kilka dni potaniały o 25%, jako że przyczyn takiego spadku nie należy raczej upatrywać w samych tylko siłach natury. Podejmując próbę rozwiązania tej zagadki, uwagę Autsajdera przykuła informacja o pewnym wydarzeniu z dnia 9.10.2018, które nie miało nigdy wcześniej precedensu. Tego mało ciekawie zapowiadającego się dnia nastąpił rekordowy odpływ kapitału z funduszu ETF (AGG) kojarzonego z szerokim spektrum obligacji korporacyjnych, agencyjnych, CMBS, ABS oraz amerykańskich obligacji skarbowych, liczony na około 2mld$:

aggony

Nie był to jednak odosobniony przypadek, jako że podobnego zsypu dokonano w całej przestrzeni ETFów kojarzonymi z obligacjami korporacyjnymi nie tylko z zakresu „investment grade” (AGG, LQD), ale również z „nieco bardziej ryzykownymi” obligacjami wysokiego ryzyka  (czyli toksycznymi śmieciami, HYG, JNK):

2018-10-10_9-49-44

Tym samym owa nieczekająca zwłoki wyprzedaż dotyczyła ok. 4% całego rynku ETFów na tym polu. W jednym z poprzednich wpisów Autsajder zwraca uwagę na to, z jakiego sektora wywodzi się lwia część śmieciowych obligacji, co warto mieć na uwadze widząc pikujące wciąż w dół ceny ropy na rynku. Trudno oprzeć się wrażeniu, że jeśli nie nastąpi jakaś zasadnicza odmiana trendu (panowie Powell, Draghi, Kuroda, Carney, Jordan – koniecznie sprawdźcie poziom tuszu w drukarkach!), to dalszy bieg wydarzeń może „dość niekorzystnie” wpłynąć na wycenę obligacji korporacyjnych, tym samym przysparzając niemałych problemów z dalszym rolowaniem długu przez spółki, które już teraz mają problemy ze spłatą bieżących zobowiązań. To, jak przedstawia się obecna sytuacja na rynku obligacji korporacyjnych w szerszej perspektywie, obrazują poniższe wykresy, z zaznaczonym dniem, w której doszło do wyprzedaży (warto przy tym zauważyć, że lutowy VIX-event również był skorelowany ze sporym wolumenem obrotów śmieciami):

agglqdhygjnk

Zarządzający funduszami ETF (giganci asset management, tacy jak przykładowo BlackRock, BLK) doświadczając sporego odpływu kapitału odczuli nagłą potrzebę wyrównania bilansu, co sprawnie można dokonać wyprzedając część posiadanych aktywów. Z kolei takie ruchy nie są zbyt dobrze przyjmowane przez grono inwestorów, którzy mogą pomyśleć, że zabawa dobiega końca i w tym momencie chyba lepiej być nieco ostrożniejszym jeśli chodzi o powierzanie innym swoich pieniędzy celem owocnego ich zarządzania:

djusag

Drobna wyprzedaż na szerszym rynku akcji rozpoczęta 4 dni wcześniej została tym samym znacznie bardziej pogłębiona:

compq

No dobrze. A jakie instytucje są bezpośrednio narażone na możliwe załamanie na rynku obligacji śmieciowych? Jak się okazuje, łasi na wysokie stopy zwrotu są nie tylko drapieżni menedżerowie najprzeróżniejszych hedgefundów, ale PRZEDE WSZYSTKIM fundusze emerytalne oraz spółki z branży ubezpieczeniowej, które w ostatnich latach zmuszone były inwestować w coraz bardziej ryzykowne instrumenty finansowe:

HY-market-ownership-2016b

Nie jest to niczym zaskakującym, skoro patologiczna polityka ZIRP i QE doprowadziły do sytuacji, w której „risk free” amerykańskie obligacje skarbowe nie dawały niezbędnej do funkcjonowania funduszy odpowiednio wysokiej stopy zwrotu. A zatem teraz już wiemy co było powodem, który sprawił, że mocno ucierpiał cały sektor ubezpieczeniowy nafutrowany śmieciowymi papierami przez dobrodusznych finansistów, którzy zawsze są skorzy do niesienia pomocy sierotom i wdowom:

djusif

Warto o tym pamiętać, bo o ile, jak widzieliśmy na początku, porywy wiatru i deszcz spadający z nieba nie stanowią powodu do większych zmartwień ubezpieczycieli, to jednak z wysłannikami piekieł już nie ma żartów:

aig

 

W tym momencie narzuca się pytanie, do kogo mógłby należeć palec naciskający guzik z napisem „DUMP IT!” likwidujący gigantyczną pozycję ETFów obligacji korporacyjnych? Jasnym jest przecież, że decyzja, z której wynikły niemałe zawirowania na rynkach siłą rzeczy musi być starannie przemyślana i wielokrotnie skalkulowana, bo w końcu takie pomysły nie rodzą się w głowie byle inwestora przy okazji załatwiania porannej toalety. W tym miejscu Autsajder wysnuwa kilka spekulacji, które warte są przynajmniej rozpatrzenia.

Dość powszechne były pogłoski, że jedną ze stron, która z pewnością miała motyw do przeprowadzenia tej „operacji” był amerykański Departament Skarbu, który w akcie desperacji zaczyna się imać każdej sposobności, by móc pożyczać monstrualne sumy pieniędzy na możliwie mały procent, tak aby uskutecznić rolowanie niespłacalnego długu publicznego. W momencie, kiedy koszty obsługi długu oraz zaciąganie nowych pożyczek zaczęły z wolna wymykać się spod kontroli:

tnx

całkiem sprytnym wydaje się pomysł wywołania małej paniczki na rynku akcji, która w zamierzeniu spowodowałaby ucieczkę kapitału w „bezpieczną przystań” US obligacji (ROTFL!), ściągając ich rentowność ostro w dół. Nie trzeba było przy tym specjalnie się natrudzić, a tymczasem zamierzony skutek wydawałby się przynajmniej chwilowo osiągnięty. A że w efekcie płacą za to różnego rodzaju fundusze, czy zadłużone po uszy korporacje to już trudno.

Innym większym graczem, którego można wziąć pod uwagę, jest rzecz jasna reżim chiński, którego rozsierdziły rewelacje opublikowane kilka dni wcześniej, jakoby to Państwo Środka używało fabrykowanych u siebie chipów na podzespołach elektronicznych, celem infiltracji amerykańskiego biznesu (co zresztą niemal natychmiast zostało zdementowane przez samych użytkowników tejże chińskiej elektroniki). Co prawda zbieżność czasowa tych zdarzeń sugerowałaby taki właśnie scenariusz, jednak w gruncie rzeczy każdy z dużych graczy (kimkolwiek by oni nie byli) widząc na horyzoncie problemy zadłużenia korporacyjnego oraz że zabawa jakby dobiega końca:

2018-11-15_9-02-26mógł powziąć decyzję o opuszczeniu placu gry w myśl „zabieramy swoje zabawki, a ostatni gasi światło”. O takie decyzje bowiem nietrudno widząc, że ilość „investment grade” obligacji korporacyjnych osiągających nowe minima jest już większa niż za Lehmana:

2018-10-10_9-38-49

Patrząc natomiast z jeszcze innej perspektywy, warto wziąć pod uwagę krążące w czerwcu b.r. plotki, jakoby nie kto inny jak Deutsche Bank planował wyprzedaż swojego portfela związanego z sektorem naftowym w kwocie 3mld$. Jakkolwiek dziwnym byłoby w tym przypadku trzymanie swoich aktywów w postaci funduszy ETF, to jednak pojawiające się kwoty wydają się być nieprzypadkowo zbieżne. A nie byłoby chyba lepszej okazji do wyprzedaży swoich aktywów, niż przykładowo drobne problemy techniczne z płynnością, którym trzeba w sposób natychmiastowy zaradzić. Nie jest to jednak dobrym prognostykiem w przypadku „most global-systemically important bank”.

W zasadzie to żadna z przedstawionych tu opcji nie jest zbyt optymistyczna*.

 

I pytanie na zakończenie (za: golemxiv.co.uk): skąd pochodziły pieniądze na zakup obligacji śmieciowych? Czy aby nie z pożyczek?

 

* – są też jednak optymiści, którym Autsajder z miejsca winszuje nieprzebranych pokładów optymizmu.

 

Czytaj więcej:

https://www.bizjournals.com/newyork/news/2017/09/22/a-group-of-regulators-want-to-remove-federal.html

https://www.insurancetimes.co.uk/natural-catastrophe-insured-losses-highest-ever-in-2017–swiss-re/1426823.article

http://www.golemxiv.co.uk/2018/10/debt-is-back-but-this-time-its-corporate/

https://www.ft.com/content/2b78e12c-cca6-11e8-9fe5-24ad351828ab

https://www.zerohedge.com/news/2018-10-10/alarming-bond-etf-outflows-spark-cracks-credit-nirvana-narrative

https://www.bloomberg.com/news/features/2018-10-04/the-big-hack-how-china-used-a-tiny-chip-to-infiltrate-america-s-top-companies

https://www.cnbc.com/2018/10/07/us-homeland-security-says-no-reason-to-doubt-firms-china-hack-denials.html

https://www.bloomberg.com/news/articles/2018-06-07/deutsche-bank-is-said-to-pursue-3-billion-energy-portfolio-sale

https://www.bloomberg.com/news/articles/2018-11-21/as-credit-fears-snowball-hedge-fund-places-short-volatility-bet

2 myśli na temat “AIG – déjà vu?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s